pogawedkiwedkarskie
Czy wiesz, że...
Pierwsze historyczne wzmianki o karpiu, o jego występowaniu w rzekach, można znaleźć u Arystotelesa (384 – 322 p.n.e.) i Pliniusza (23 – 79 n.e.). Prof. P. Wolny twierdzi, że początki udomowienia karpia w Europie sięgają prawdopodobnie VI – V w. p.n.e., a stało się to na terenie Dacji, w ujściu Dunaju.

Konto/logowanie
Members List Zarejstrowani
 Ostatni Sith
 Dzisiaj 0
 Wczoraj 0
 Wszyscy 4495

 Odwiedzający
 Goście 31
 Użytkownicy 0
 Wszyscy 31

Jesteś anonimowym użytkownikiem. Możesz się zarejestrować za darmo klikając tutaj

Jesteś stałym użytkownikiem Pogawędek Wędkarskich - kliknij tutaj
aby zalogować się!

Na forum napisali
samara: Dziś pierwsze próby łowienia wyczynowego metodą angielską. Zawody ...(8) Apr 19, @ 00:42:28

krzysztofCz: No to został już niecały miesiąc... czas się pakować zacząć :lol ...(2221) Apr 18, @ 08:37:36

kaktus: To, że sam nie kupujesz znaczków w żadnym wypadku nie powinno być ...(413) Apr 17, @ 19:52:23

old_rysiu: Podoba mi się i faktycznie niedrogo. Pierwszy wydatek, elewacja ...(2727) Apr 17, @ 19:48:40

samara: Mój problem polega na tym, że nie kupuje znaków sam. Nie chodzę ...(413) Apr 17, @ 12:08:03

kaktus: Nieznajomość prawa szkodzi - spójrz na par. 2 pkt 2 RAPR: 2. "Prz ...(413) Apr 17, @ 08:55:12

mario_z: Oldi znalazłem coś co powinno Cię zainteresować, chciałeś z GPSem ...(2727) Apr 17, @ 07:33:11

jjjan: Nawet gdy wkleja się adres do paska adresu przeglądarki to strona ...(1820) Apr 15, @ 21:51:13

lecek: Ostatnią fotkę "wkleiłem" z feysa i też kiszka. ...(1820) Apr 15, @ 21:08:54

wlodek: ...(28946) Apr 15, @ 20:34:43


Artykuły komentowali
dzas w ''Kaszubskie spotkanie na lodzie'': Wróbelki ćwierkają, że 15-17 maja. Ale organizator musiałby to potwierdzić.....
kajko w ''Kaszubskie spotkanie na lodzie'': Jeśli Beloniady nie zrobicie 17-20 kwietnia ani w "dłuuugi" tegoroczny majo...
dzas w ''Kaszubskie spotkanie na lodzie'': Miejsce na łodzi się znajdzie, miejsce do spania też pewnie, chociaż za chra...
wlodek w ''Kaszubskie spotkanie na lodzie'': Za jakiś czas Beloniada, może dasz radę się "wyrwać" na zatokę! Pozdrawiam!
kajko w ''Kaszubskie spotkanie na lodzie'': Dajcie mi troszkę czasu :). Dzieci odchowane może znajdę czas na "życie".
jjjan w ''Kaszubskie spotkanie na lodzie'': Śmiało :)
kajko w ''Kaszubskie spotkanie na lodzie'': I'll be back... chłopaki...
jjjan w ''Kaszubskie spotkanie na lodzie'': Wiesz, jadę na na spotkanie, patrzę na przyjeżdżających i jeżeli ich poznaję...
lecek w ''Kaszubskie spotkanie na lodzie'': Zawsze to miło się spotkać i przy okazji "zaliczyć spotkanie z historią". Na...
the_animal w ''Kaszubskie spotkanie na lodzie'': Fajniutki spotkanie - bo spotykać się trzeba - mimo wszystko :D


Recenzje
· JAXON ZX MACHINE 400
· MacTronic NICHIA HLS-1NL2L
· TUBERTINI GORILLA UC4 FLUOROCARBON
· Daiwa Exceler Style F
· Namiot Fjord Nansen
· Mikado NSC Feeder
· Wędzisko Mikado NSC 360 Feeder Nanostructure
· Mistrall Bavaria 2,7
· żyłka DUAL BAND
· Mikado T-Rex Bolognese 600

Forum Dyskusyjne Pogawędek Wędkarskich

Pogawędki Wędkarskie :: Zobacz temat - Jętka majowa a spining
Pogawędki Wędkarskie Strona Główna -> Ogólne
Jętka majowa a spining
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu
Lista tematów forum
Poprzedni temat :: Następny temat  
Autor Wiadomość
ziomek
Pogawędkowy twardziel
Pogawędkowy twardziel


Dołączył: Nov 25, 2006
Posty: 1546

Kraj: Polska
Miejscowość: Tam gdzie Odra i Bóbr
PostWysłany: Pon Kwi 28, 2008 8:19 am    Temat postu: Jętka majowa a spining Odpowiedz z cytatem

Pytanko mam, dośc śmieszne może dla niektórych, ale jako, że dopiero w tym roku za kropkami zacząłem biegac, więc proszę o wyrozumiałośc.

Jętka majowa. Wszyscy pstragarze czekają na nią jak na deszcze po kilku miesiącach upałów. Te 2-3 tygodnie to magiczny, ponoc, czas dla wędkarza.
I teraz tak. Jak by nie patrzec, jętka to owad. Czyli muszkarze moga poszalec.

Ale jak ja, spiningista, mogę ten czas najlepiej wykorzystac? Chodzi mi o to czy czas rojenia się jętki wymaga ode mnie stosowania małych przynęt imitujących właśnie te owady?
Czy też, może chodzi o to, że pstrągi w tym okresie żrą na potęgę, a jako, że żrą z powierzchni to zwyczajnie łatwo je zlokalizowac i celnie podac wabik?
Czy może są w aż takim amoku, że żrą wszystko co w pobliżu, np 6-io centymetrowe, nie podobne do jętki raczej, woblery?

Dzięki z góry za odpowiedzi.
_________________
"Człowiek będzie zdobywał coraz więcej i więcej, aż przyjdzie dzień, kiedy świat rzeknie: "Nie mam już nic więcej do ofiarowania" "
SSG
Pogawędkowy twardziel
Pogawędkowy twardziel


Dołączył: Apr 02, 2006
Posty: 4828


PostWysłany: Pon Kwi 28, 2008 8:46 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Z rozmów z muszkarzami i spinningistami łowiącymi na takich wodach (między innymi górnej Wkrze i Wdzie) wynika jasno, ze pstrągi i lipki są tak obżarte jętką, ze tylko sucha muszka imitująca lokalną odmianę jest w stanie skusić rybę do wyjścia. Jeśli nie ma podobnej muchy to najczęściej jest to porażka. Po prostu nie chcą gryźć.
dzepetto
Redaktor Portalu
Redaktor Portalu


Dołączył: Jan 14, 2007
Posty: 3521

Kraj: Polska
Miejscowość: Łężyca
PostWysłany: Pon Kwi 28, 2008 8:47 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ziomek musisz stosować przynęty podobne do jętek, więc w tym okresie połap na małe obrotóweczki tuż pod powierzchnią prowadzone z prądem. Ważne, aby się nienagannie kręciły. Mi najlepiej sprawdziły się w tamtym sezonie malutkie "Ularki" 00 long, ale też Meppsy 00-0. Im wolniej prowadzisz tym lepiej, ale wiadomo, że wszystko zależy od uciągu wody i wagi przynęty. A zabawa jest przednia, bo widok ściąganej z powierzchni obrotówki cieszy oko jak mało co.
szmundek
Dyrygent holu
Dyrygent holu


Dołączył: Dec 10, 2007
Posty: 199

Kraj: Polska
Miejscowość: Gdańsk
PostWysłany: Pon Kwi 28, 2008 7:50 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ziomek, zostaw spinning jak możesz pożycz muchówkę i idź nad rzekę wieczorem ja już zacznie się rójka, nie ma nic piękniejszego jak wyjście pstrągala do muchy Very Happy
_________________
http://www.kfe.most.org.pl/
fantamasta
Operator wędziska
Operator wędziska


Dołączył: Oct 16, 2007
Posty: 173

Kraj: Polska
Miejscowość: Podlasie
PostWysłany: Pon Kwi 28, 2008 9:42 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

To prawda pstrągi są w tym czasie tak obżarte jętką, ze złapanie ich graniczy z cudem...
ziomek
Pogawędkowy twardziel
Pogawędkowy twardziel


Dołączył: Nov 25, 2006
Posty: 1546

Kraj: Polska
Miejscowość: Tam gdzie Odra i Bóbr
PostWysłany: Pon Kwi 28, 2008 9:56 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Dzięki panowie. Wobec tego będe mogł z czystym sumieniem biegać w maju po Odrze w pogoni za boleniami, bez wyrzutów sumienia, że tracę życiową sznasę na mega kropasa Wink
_________________
"Człowiek będzie zdobywał coraz więcej i więcej, aż przyjdzie dzień, kiedy świat rzeknie: "Nie mam już nic więcej do ofiarowania" "
motorek
Starszy podbierakowy
Starszy podbierakowy


Dołączył: Sep 14, 2006
Posty: 115

Kraj: USA
Miejscowość: Seattle
PostWysłany: Wto Kwi 29, 2008 5:19 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Kiedys, dawno temu, muj wujaszek lowil na muche. Wgladalo to tak, ze lapal zywe owady, urywal skrzydla i zakladal na hak. Super skuteczne bo mucha ruszla jeszcze nogami i byla prawdziwa i wogole. Uzywali do tego zwyklych wedzisk a nie muchowych. Poprostu chodzilo o rzucenie mucha lub innym owadem na wode. Mysle, ze w twoim przypadku stosowanie zywych owadow moze byc rownierz dobrym rozwiazaniem. Swoja droga ciekaw jestem czy muszkarze uzywaja (nazwe to) zywej przynety.
szmundek
Dyrygent holu
Dyrygent holu


Dołączył: Dec 10, 2007
Posty: 199

Kraj: Polska
Miejscowość: Gdańsk
PostWysłany: Wto Kwi 29, 2008 8:03 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Nie wolno używać żywych i martwych owadów.
_________________
http://www.kfe.most.org.pl/
Mepsik
Pogawędkowy twardziel
Pogawędkowy twardziel


Dołączył: Nov 05, 2004
Posty: 357

Kraj: Polska
Miejscowość: Częstochowa
PostWysłany: Wto Kwi 29, 2008 8:08 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

motorek napisał:
Kiedys, dawno temu, muj wujaszek lowil na muche. Wgladalo to tak, ze lapal zywe owady, urywal skrzydla i zakladal na hak. Super skuteczne bo mucha ruszla jeszcze nogami i byla prawdziwa i wogole. Uzywali do tego zwyklych wedzisk a nie muchowych. Poprostu chodzilo o rzucenie mucha lub innym owadem na wode. Mysle, ze w twoim przypadku stosowanie zywych owadow moze byc rownierz dobrym rozwiazaniem. Swoja droga ciekaw jestem czy muszkarze uzywaja (nazwe to) zywej przynety.


Po pierwsze: jeśli rzeka w której chce łowić Ziomek, jest wodą górską, to Twój sposób odpada jako niezgodny z prawem.
Po drugie: Nawet jeśli taka nie jest (w co wątpię), to chodzenie na pstrągi i inne ryby szlachetne z żywymi robalami, wydaje mi się szczytem złego smaku i wędkarskiego bezguścia.
Po trzecie: sposób który opisujesz może być całkiem elegancki, jeśli się go stosuje na nizinnych kleniach i jelcach.
majkel
Pogawędkowy twardziel
Pogawędkowy twardziel


Dołączył: Jun 19, 2006
Posty: 767

Kraj: Polska
Miejscowość: Łódź
PostWysłany: Wto Kwi 29, 2008 2:10 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Mepsik napisał:
motorek napisał:
Kiedys, dawno temu, muj wujaszek lowil na muche. Wgladalo to tak, ze lapal zywe owady, urywal skrzydla i zakladal na hak. Super skuteczne bo mucha ruszla jeszcze nogami i byla prawdziwa i wogole. Uzywali do tego zwyklych wedzisk a nie muchowych. Poprostu chodzilo o rzucenie mucha lub innym owadem na wode. Mysle, ze w twoim przypadku stosowanie zywych owadow moze byc rownierz dobrym rozwiazaniem. Swoja droga ciekaw jestem czy muszkarze uzywaja (nazwe to) zywej przynety.


Po pierwsze: jeśli rzeka w której chce łowić Ziomek, jest wodą górską, to Twój sposób odpada jako niezgodny z prawem.
Po drugie: Nawet jeśli taka nie jest (w co wątpię), to chodzenie na pstrągi i inne ryby szlachetne z żywymi robalami, wydaje mi się szczytem złego smaku i wędkarskiego bezguścia.
Po trzecie: sposób który opisujesz może być całkiem elegancki, jeśli się go stosuje na nizinnych kleniach i jelcach.


Ryby łososiowate złowione na przynętę naturalną w wodach PZW powinny być natychmiast po złowieniu wypuszczone-jest taki zapis w regulaminie PZW
farti
Pogawędkowy twardziel
Pogawędkowy twardziel


Dołączył: Jan 19, 2003
Posty: 1843

Kraj: ...
Miejscowość: mazowsze
PostWysłany: Wto Kwi 29, 2008 2:39 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

majkel napisał:
Mepsik napisał:
motorek napisał:
Kiedys, dawno temu, muj wujaszek lowil na muche. Wgladalo to tak, ze lapal zywe owady, urywal skrzydla i zakladal na hak. Super skuteczne bo mucha ruszla jeszcze nogami i byla prawdziwa i wogole. Uzywali do tego zwyklych wedzisk a nie muchowych. Poprostu chodzilo o rzucenie mucha lub innym owadem na wode. Mysle, ze w twoim przypadku stosowanie zywych owadow moze byc rownierz dobrym rozwiazaniem. Swoja droga ciekaw jestem czy muszkarze uzywaja (nazwe to) zywej przynety.


Po pierwsze: jeśli rzeka w której chce łowić Ziomek, jest wodą górską, to Twój sposób odpada jako niezgodny z prawem.
Po drugie: Nawet jeśli taka nie jest (w co wątpię), to chodzenie na pstrągi i inne ryby szlachetne z żywymi robalami, wydaje mi się szczytem złego smaku i wędkarskiego bezguścia.
Po trzecie: sposób który opisujesz może być całkiem elegancki, jeśli się go stosuje na nizinnych kleniach i jelcach.


Ryby łososiowate złowione na przynętę naturalną w wodach PZW powinny być natychmiast po złowieniu wypuszczone-jest taki zapis w regulaminie PZW


Taaak ?! A w którym miejscu ?
Rolling Eyes Razz
_________________
Tylko Catch & Relax Wink >)))<>

dzepetto
Redaktor Portalu
Redaktor Portalu


Dołączył: Jan 14, 2007
Posty: 3521

Kraj: Polska
Miejscowość: Łężyca
PostWysłany: Wto Kwi 29, 2008 3:03 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Mepsik napisał:
chodzenie na pstrągi i inne ryby szlachetne z żywymi robalami, wydaje mi się szczytem złego smaku i wędkarskiego bezguścia.
Po trzecie: sposób który opisujesz może być całkiem elegancki, jeśli się go stosuje na nizinnych kleniach i jelcach.


Przepisy przepisami- takie są i należy ich przestrzegać, ale pisanie o smaku w kontekście użycia robaka na rybę "szlachetną" to lekka przesada. Co w tym jest nieeleganckiego? No i w czym jest gorszy kleń lub jelec od pstrąga?
motorek
Starszy podbierakowy
Starszy podbierakowy


Dołączył: Sep 14, 2006
Posty: 115

Kraj: USA
Miejscowość: Seattle
PostWysłany: Wto Kwi 29, 2008 4:11 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

To byla tylko mala dygresja. Rzeka nie byla pstragowa, lowione byly chyba klenie.
Juz widze ta elegancje-francje nad Polska woda. Smile
majkel
Pogawędkowy twardziel
Pogawędkowy twardziel


Dołączył: Jun 19, 2006
Posty: 767

Kraj: Polska
Miejscowość: Łódź
PostWysłany: Wto Kwi 29, 2008 7:37 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

farti napisał:
majkel napisał:
Mepsik napisał:
motorek napisał:
Kiedys, dawno temu, muj wujaszek lowil na muche. Wgladalo to tak, ze lapal zywe owady, urywal skrzydla i zakladal na hak. Super skuteczne bo mucha ruszla jeszcze nogami i byla prawdziwa i wogole. Uzywali do tego zwyklych wedzisk a nie muchowych. Poprostu chodzilo o rzucenie mucha lub innym owadem na wode. Mysle, ze w twoim przypadku stosowanie zywych owadow moze byc rownierz dobrym rozwiazaniem. Swoja droga ciekaw jestem czy muszkarze uzywaja (nazwe to) zywej przynety.


Po pierwsze: jeśli rzeka w której chce łowić Ziomek, jest wodą górską, to Twój sposób odpada jako niezgodny z prawem.
Po drugie: Nawet jeśli taka nie jest (w co wątpię), to chodzenie na pstrągi i inne ryby szlachetne z żywymi robalami, wydaje mi się szczytem złego smaku i wędkarskiego bezguścia.
Po trzecie: sposób który opisujesz może być całkiem elegancki, jeśli się go stosuje na nizinnych kleniach i jelcach.


Ryby łososiowate złowione na przynętę naturalną w wodach PZW powinny być natychmiast po złowieniu wypuszczone-jest taki zapis w regulaminie PZW


Taaak ?! A w którym miejscu ?
Rolling Eyes Razz


rzeczywiście w RAPR nie ma już tego zapisu, był ujęty w formie punktu do rozdziału o połowie ryb łososiowatych.
Wyświetl posty z ostatnich:   
   Pogawędki Wędkarskie Strona Główna -> Ogólne
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu Wszystkie czasy w strefie
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

Za treści głoszone na forum dyskusyjnym odpowiedzialność ponoszą ich autorzy.
Korzystając z forum akceptujesz ten REGULAMIN  System pomocy - FAQ

Powered by phpBB © 2001 - 2005 phpBB Group
Forums ©
Pogawędki Wędkarskie - portal dla wszystkich wędkarzy!
Redakcyjna poczta: redakcja@pogawedki.wedkarskie.pl

Redakcja serwisu w składzie: Dzepetto, Jarbas, Jarokowal, Marek_b, Robert, ZIPPO, Jjjan, Woytas

Wszystkie teksty i zdjęcia opublikowane w portalu są utworami w rozumieniu prawa autorskiego i podlegają ochronie prawnej. Kopiowanie, powielanie, "crosslinking" i jakiekolwiek inne formy wykorzystywania cudzej własności intelektualnej i twórczej bez zgody właścicieli praw autorskich są zabronione prawem.

Wszelkie znaki towarowe są własnością ich prawowitych właścicieli, zaś ich użycie dozwolone jest wyłącznie po uzyskaniu zgody.

PHP-Nuke Copyright © 2004 by Francisco Burzi. license.
Tworzenie strony: 0.11 sekund :: Zapytania do SQL: 59