Czy wiesz, że...
Szczupak dość często powtarza atak na przynętę, jeżeli przy pierwszym, nieudanym nie skaleczył się. Czasami nawet i to nie jest dla niego przeszkodą.

Konto/logowanie
Members List Zarejestrowani:
 Ostatni: pavcio
 Dzisiaj: 0
 Wczoraj: 0
 Wszyscy: 4112

 Ostatni kwadrans:
 Gości: 20
 Użytkowników: 5
 Razem: 25

Jesteś anonimowym użytkownikiem. Możesz się zarejestrować za darmo klikając tutaj

Jesteś stałym użytkownikiem Pogawędek Wędkarskich - kliknij tutaj
aby zalogować się!

Na forum napisali
J: Chętnie skorzystam, bo też jeżdżę często drogami dwucyfrowymi, ...(141) Sep 07, @ 06:56:26

zabrze: Do Krakowa na dorsze nie będę jeździł... ;). Proszę pokaż mi gd ...(141) Sep 07, @ 06:39:15

Jotes: W Hiszpanii masz teraz 30 - 34*C, więc chyba tylko wakowanie kieł ...(32) Sep 07, @ 05:34:57

Karpiarz: Byc moze nietypowy temat porusze ale jak niektorzy wiedza ruszamy ...(32) Sep 07, @ 01:21:28

old_rysiu: Jeździłem do Krakowa jak jeszcze nie było autostrady, jeżdżę do K ...(141) Sep 06, @ 23:10:33

old_rysiu: Wstęp napisany - poszłoooo!!! ...(1032) Sep 06, @ 22:24:07

dzas: Artykuł napisany, pozostaje "oskrobanie" fotek z nadmiaru bajtó ...(808) Sep 06, @ 22:00:06

J: Tymi? Bałagan na czacie? Zgłoś naruszenie Regulaminu PW! ...(1246) Sep 06, @ 21:59:56

Monk: Najpierw napisz, a później wzdychaj "kiedy wydrukują". ...(1032) Sep 06, @ 20:32:18

Monk: Jako że jestem nietrunkowy, zakładał się nie bedę - na pewno nie ...(1246) Sep 06, @ 20:14:52


Artykuły komentowali
wojto-ryba w ''Po przerwie... sobota.'': Fajna wyprawa zakończona dużym sukcesem. Gratuluję pięknego bolenia.
artur w ''Porównanie dwóch wszechstronnych wojowników.'': Robert, noże to moja pasja jeszcze starsza niż wędkarstwo. Wydaje mi się że ...
Jarokowal w ''Po przerwie... sobota.'': Nie woda drze jak diabli. Wczoraj (sobota) zajechałem i nawet wędki nie roz...
Robert w ''Porównanie dwóch wszechstronnych wojowników.'': Jedna z pasji, która kompletnie mnie ominęła. Może, dlatego na rybach zawsze...
sacha w ''Porównanie dwóch wszechstronnych wojowników.'': Dla mnie urządzenia ma mieć ostrze,otwieracz do piwa (niekoniecznie) ,otwie...
wlodek w ''Porównanie dwóch wszechstronnych wojowników.'': Brawo Arturze! Fajnie się czytało! Mam również podobne "kombajny". Jeśli zlo...
wreno w ''Wenezuela 2010 - cz. V: Rio Ninchara i powrót.'': Dla mnie to Spotted Paca bardzo bliski kuzyn
aguti i oba te stworzeni...

old_rysiu w ''Porównanie dwóch wszechstronnych wojowników.'': Tak się zastanawiam nad tym przyrządem. Czy ja na rybach kiedykolwiek musiał...
artur w ''Porównanie dwóch wszechstronnych wojowników.'': Maciek zapewne nastąpi. Na 100% to pewnie nie, ale na 85% to sobie Power A...
dzepetto w ''Porównanie dwóch wszechstronnych wojowników.'': Maciek, da się to jeszcze wstawić, pokażę Ci jak ;)

Recenzje
· Namiot Fjord Nansen
· Mikado NSC Feeder
· Wędzisko Mikado NSC 360 Feeder Nanostructure
· Mistrall Bavaria 2,7
· żyłka DUAL BAND
· Mikado T-Rex Bolognese 600
· Colmic X 5000
· Colmic Fendreel
· Shimano Twin Power 5000PG
· Wędzisko Mikado Temptation Ultra Fast Light UFL 270 Spin

Wyskok za miasto.
Opublikował 18-05-2010 o godz. 20:30:00 Monk
Nasza publicystyka Sacha prezentuje:

W październiku 2009r. coś tak w domu zaczęliśmy rozmawiać na temat zimowej wyprawy do cieplejszych klimatów, a że była też godna okazja rodzinna, zdecydowaliśmy się na jakiś cieplejszy kraj, w terminie I połowa grudnia.



Po kilkudniowym studiowaniu różnych wakacyjnych portali padło na Sri Lankę - tydzień objazdu i tydzień pobytu. Wpływu na hotele na objeździe nie mieliśmy, ale na pobyt uznaliśmy, że jak szaleć to szaleć i padło na jeden z najlepszych hoteli na wyspie.

Tak sobie po cichu kombinowałem, że gdzieś w okolicy ktoś jakieś "big game" organizuje, więc może jakieś marliny?
No dobra - niech będą żaglice i tuńczyki, pal licho - w ostateczności jakimiś koryfenami i tuńczykami albo metrowymi barrakudami też się zadowolę.

Po 12 h lotu z tankowaniem w Bahrajnie lądujemy ok. północy w Colombo, a następnego dnia ruszamy na 7 dniową objazdówkę po wyspie.7 dni w zupełności wystarcza, bo Sri Lanka jest wielkości 1/5 Polski, co nie znaczy, że można ją w jeden dzień objechać. Prędkość podróżna autokaru waha się między 20, a 30km/h jak się rozpędzimy, ale przecież mnie się nie spieszy. Wszystkie miejsca związane z zabytkami architektury, z religią - widzieliśmy, mieliśmy czas na samodzielne zwiedzanie, na zakupy, a poziom hoteli i obsługa były na najwyższym poziomie, czego przyznam nie spodziewaliśmy się, bo nie wiedzieć czemu wyszliśmy z założenia, że biuro podróży pójdzie na łatwiznę i będzie nas lokowało byle jak i byle gdzie. Zdjęć miejsc historycznych Wam oszczędzę, bo i tak nie pamiętam, która to Dambulla, a które Kendy czy Nuewara Elija, ale z tych które potrafię określić:

Mango - te są niedojrzałe, ale dojrzałe są o połowę mniejsze od tych, które czasami mamy w supermarketach, mają brzydką skórkę z jakimiś plamami, ale po zjedzeniu pierwszego musiałem znaleźć metodę, jak je jeść. Trzeba było się rozebrać i wejść do kabiny prysznicowej, bo miąższ pod skórką jest skondensowanym sokiem z mango i po pierwszym razie cały się zaświniłem, a pod prysznicem człowiek zjadł, odkręcił kran i miał z głowy.

Kokos - zawsze myślałem, że mleczko kokosowe to jakiś rarytas. Tymczasem okazało się że to żadna atrakcja - wręcz niedobre, ale problem rozwiązałem. Na łyżeczkę mleka kokosowego dawałem szklankę rumu i dawało sie pić.


Dwa rodzaje małp.


Warany


Bawoły wodne.


Słoniki.


Słonie z największymi zębami.


Dzikie słonie.


Słonie oswojone.

To było z fauny, a teraz coś z życia…

Jakby ktoś się pytał, to pan schodzi do roboty w kopalni. Daleko nie ma - jakieś 20 m do dołu i takich warunków życzę działaczom naszych związków zawodowych. Generalnie kraj jest biedny, ale "rajska wyspa" jest właściwym określeniem.

Po objeździe dotarliśmy do http://www.heritancehotels.com/ahungalla - hotelu, w którym mieliśmy spędzić tydzień.


Widok z jednego z barów hotelowych, których było kilka w różnych miejscach hotelu, a to…


Widok z naszego balkonu.

Pierwszego dnia rozpocząłem rozpytywanie miejscowych ludzi o możliwość wędkowania i natychmiast uzyskałem potwierdzenie, że nie ma problemu, więc od razu tuk-tukiem pojechaliśmy do portu na Madu River zaklepać łódkę na następny dzień. Cena za cały dzień miała na początku wynosić 180 $, ale w trakcie jazdy ustaliliśmy, że 130 też im odpowiada.
Łódka mnie się podobała - solidna, ok.7 m z motorem 30 KM, ale wędka już trochę mniej.

Zupełny brak łożysk w kołowrotku jeszcze bym ścierpiał, ale ile c.w. ma ta pała!?

Wróciłem do hotelu, ale gwardia umiera lecz się nie poddaje, więc ponowne rozpytywanie i mam informację: 500 m od hotelu ma swój domek letniskowy Anglik, który przyjechał właśnie na wakacje i ma sprzęt wędkarski! Poszedłem szukać domu Anglika, grzecznie zapukałem do bramy i po kwadransie rozmowy wypożyczyłem 2 kije, kołowrotek spinningowy i multika. Sprzęt był bardziej zapuszczony niż mój własny, ale co tam -drżyjcie żaglice, koryfeny i tuńczyki, bo już wiedziałem od Anglika, że marlina to nie zobaczę. Zresztą na wcześniej wymienione też mi nadziei nie robił, ale trzeba było spróbować.

Odszukałem swoje "Srilki" i na następny dzień o świcie umówiliśmy się, że zabiorą mnie tuk-tukiem na ryby za 100 $ , bo wykazałem inwencję organizując sprzęcicho. Dostarczony tuk-tukiem do portu.
Z jednym z Tamilów wypłynęliśmy na Ocean Indyjski. Kolega złowił pierwszą rybę,...

... której fragmenty służyły nam za przynętę na następne, ale łowiliśmy też na małe krewetki.


Nasze wędki, a to...


... jednostka miejscowych rybaków.

Od początku miałem wątpliwość, ale po 2 czy 3 krotnej zmianie miejsca wiedziałem, że z okazami będzie krucho. Kotwiczyliśmy na wodzie 20-25 m z piaszczystym dnem, a naszym urobkiem były...

i

Największa ryba wyprawy, którą nie chwaląc się jam pochwycił!

Miała trochę lepiej jak 30 cm i tak jak wszystkie inne nazywała się coral fish.

Po 3 h czyli ok. 09.00 zaczynałem odczuwać zniechęcenie i pomimo tego że "Srilek" nie miał chęci wracać odtrąbiłem odwrót. Po drodze natknęliśmy się na wędkarza na Madu River.

Zwrócicie uwagę na szerokość łódki - on tam ledwo siedzi.

Generalnie próba wędkowania na Sri Lance to totalna pomyłka a to, że przed wyjazdem nie mogłem znaleźć ofert w necie zrzucałem na karb niedorozwiniętej sieci na wyspie. Wyszło na to, że sieć to oni mają, ale "big game" jest im nieznane, chociaż na targu rybnym w Galle na stoiskach, przy portach rybackich widziałem tuńczyki i barrakudy takie do metra, jakąś żaglicę i coś, co nie wiem jak się nazywa.

Po powrocie mogłem spokojnie...

... poczekać na drinka, bo...

... ktoś musiał odrobić poniesione koszty.

Taki koszt listków waży ok.50 kg, a za cały dzień zbierania płacą 2,50$. Mam taką pracowitą żonę, że nawet na urlopie pracowała.

To, że nie połowiłem, nie ma żadnego wpływu na opinię o wyspie. Jest bajkowo i nie będę się zapierał, że więcej tam nie polecimy, ale jest bardzo dużo miejsc, które warto byłoby zobaczyć. W najbliższym czasie czekają na nas jednak zupełnie inne klimaty.

Sacha



Notatka: Z wielką przyjemnością informujemy, że jest to 2000 tekst, opublikowany na naszych łamach! Gratulacje dla Autora!

 
Pokrewne linki
· Więcej o Nasza publicystyka
· Napisane przez Monk


Najczęściej czytany artykuł o Nasza publicystyka:
Rybacy, kłusownicy, kormorany, wydry i krokodyle...


Opcje

 Strona gotowa do druku Strona gotowa do druku

 Wyślij ten artykuł do znajomych Wyślij ten artykuł do znajomych


Komentarze są własnością ich twórców. Nie ponosimy odpowiedzialności za ich treść.

Komentowanie niedozwolone dla anonimowego użytkownika, proszę się zarejestrować

Re: Wyskok za miasto. (Wynik: 1)
przez akabar dnia 20-05-2010 o godz. 14:19:38
(Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) http://www.ukleja.olecko.pl
Co tam żaglice, co tam tuńczyki - ważne, że zaliczyłeś nastepna wyprawę.
W końcu do takich bajkowych miejsc nie jeździ się codziennie.
Pozdrawiam.



Re: Wyskok za miasto. (Wynik: 1)
przez old_rysiu dnia 20-05-2010 o godz. 18:24:00
(Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość)
Ciepłe kraje - to coś dla mnie. :-)
Ale jechać bez wędek? To nawet na Sacharę trzeba zabierać!
Nie połowiliście, bo brak echosondy a szyper byl nawet gorszy od naszego :-) ( zlot Polchowo 2010 ).
Fajnie, że opisujecie swoje wyprawy po świecie. Z przyjemnością się takie czyta.
2000 tekst??? O kurcze a mój w poczekalni też czekał - no cóż, zacznie erę 2000-nych tekstów z numerem 2001 :-)



Re: Wyskok za miasto. (Wynik: 1)
przez wlodek (wlmr@op.pl) dnia 20-05-2010 o godz. 22:55:58
(Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość)
Ciekawy kraj odwiedziłeś! Zaimponował mi słoń z tymi wielkimi kłami! Pozdrawiam!



Re: Wyskok za miasto. (Wynik: 1)
przez marcin_p (marcin_p@interia.pl) dnia 20-05-2010 o godz. 23:05:51
(Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość)
A Polska jest taka piękna...



Re: Wyskok za miasto. (Wynik: 1)
przez the_animal dnia 21-05-2010 o godz. 10:38:40
(Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość)
Zawsze miło poczytać coś nowego i zobaczyć coś egzotycznego na zdjęciach . Fajnie napisane , fajna wyprawa !



Re: Wyskok za miasto. (Wynik: 1)
przez rom71 dnia 22-05-2010 o godz. 07:58:27
(Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość)
Fajny artykuł ciekawie się go czyta o egzotycznych krajach.



Re: Wyskok za miasto. (Wynik: 1)
przez Robert (gosia67600@numericable.fr) dnia 24-05-2010 o godz. 09:58:07
(Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość)
Jak zwykle z polotem i nie często spotykanym poczuciem humoru :-).
Lubię czytać Twoje teksty :-). Pięknie tam. Dzięki Sacha :-).



Re: Wyskok za miasto. (Wynik: 1)
przez farti dnia 26-06-2010 o godz. 18:53:38
(Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość)
Dobrze Darek że przynajmniej pracę w tej kopalni żonie darowałeś. :-)


Pogawędki Wędkarskie - portal dla wszystkich wędkarzy!
Redakcyjna poczta: redakcja@pogawedki.wedkarskie.pl

Redakcja serwisu w składzie: Dzepetto, Jarbas, Jarokowal, Marek_b, Monk, Robert, Sigi, Woytas
Stali współpracownicy: Zabrze


Wszystkie teksty i zdjęcia opublikowane w portalu są utworami w rozumieniu prawa autorskiego i podlegają ochronie prawnej. Kopiowanie, powielanie, "crosslinking" i jakiekolwiek inne formy wykorzystywania cudzej własności intelektualnej i twórczej bez zgody właścicieli praw autorskich są zabronione prawem.

Wszelkie znaki towarowe są własnością ich prawowitych właścicieli, zaś ich użycie dozwolone jest wyłącznie po uzyskaniu zgody.

PHP-Nuke Copyright © 2004 by Francisco Burzi. license.
Tworzenie strony: 0.10 sekund :: Zapytania do SQL: 82