Czy wiesz, że...
Samce żaby moczarowej, wiosną, w okresie godowym przybierają na kilka dni błękitny kolor.

Konto/logowanie
Members List ZAREJESTROWANI
 Ostatni Tobiasz
 Dzisiaj 0
 Wczoraj 0
 Wszyscy 4520

 UŻYTKOWNICY
 Goscie 12
 Zalogowani 0
 Wszyscy 12

Jesteœ anonimowym użytkownikiem. Możesz się zarejestrować za darmo klikajšc tutaj

Jesteœ stałym użytkownikiem Pogawędek Wędkarskich - kliknij tutaj
aby zalogować się!

Na forum napisali
krzysztofCz: Może nad morze ;question :hihi[/quote:9a86d770c 0] Nawet ni ...(3647) Apr 15, @ 12:55:36

Krzysztof46: Przyjedziemy ,się poznamy. ...(3647) Apr 15, @ 11:05:05

bedmar58: Kiedyś przyjedziemy, powspominamy . ...(3647) Apr 14, @ 16:14:17

mario_z: Może nad morze ;question :hihi[/quote:807438f26 9] Nawet ...(3647) Apr 14, @ 15:39:56

Tiur: Może nad morze ;question :hihi[/quote:6fbfe9fe1 4] Nawet ni ...(3647) Apr 14, @ 12:38:58

mario_z: :mrgreen :mrgreen :mrgreen ...(3647) Apr 14, @ 07:28:17

krzysztofCz: Może nad morze ;question :hihi ...(3647) Apr 14, @ 07:23:55

Tiur: Do niedzieli włącznie mam 2 zmiany przedłużone do 3 w nocy. P ...(3647) Apr 13, @ 22:33:58

bedmar58: Kamil może w sobotę się uda. ...(3647) Apr 13, @ 16:31:20

Tiur: Piąty powrót zimy Marku. W tym roku pogoda i czas słabo sprzy ...(3647) Apr 13, @ 10:48:53


Artykuły komentowali
Krzysztof46 w ''Znowu Ta Szwecja'': Szkoda panowie ze sié nie oglaszacie .Chétnie dokoptowalbym do fajnej ekipy ...
Karpiarz w ''Usuwanie usterek w wagglerach i sliderach Dino.'': Ot fachura jestes Jotes. Pozdrawiam i dzieki za cenne wskazowki.
grubyzwierz w ''Znowu Ta Szwecja'': hmhmh... Mówisz Jacek, że Szwecja.. ? Kto wie, kto wie... :)
krzysztofCz w ''Znowu Ta Szwecja'': Janku czekamy na nową relację :-)
old_rysiu w ''Znowu Ta Szwecja'': A my pozdrawiamy z Polen :-)
jjjan w ''Znowu Ta Szwecja'': Jeszcze nie do końca.
Ekipa pozdrawia że Sweden.🙂

Zenon w ''Znowu Ta Szwecja'': Dlaczego "znowu" czyżby się znudziła?

Miło widzieć znajome pyszcz...

jjjan w ''Znowu Ta Szwecja'': Gdyby popłynąć w czwartek w dzień, to do Karlskrony, bilet dla czterech plus...
dzas w ''Znowu Ta Szwecja'': koszta zależą od tego ile pijesz... :) bez tego w 2,5 tysia za dwa tygodnie ...
the_animal w ''Znowu Ta Szwecja'': Świetna wyprawa - ekipa wiadomo - chętnie dowiedział bym się jakie koszta są...

Rozmaitości
» Pomocnik
» Regulamin PW
» Przeszukiwanie zasobów
» Przeszukiwanie forum
» Łowca Okazów 2010
» Grand Prix Czatu
» Prognoza pogody
» Ośrodki i stanice wędkarskie
» Rejestracja łódki
» Interaktywne krzyżówki

Recenzje
· JAXON ZX MACHINE 400
· MacTronic NICHIA HLS-1NL2L
· TUBERTINI GORILLA UC4 FLUOROCARBON
· Daiwa Exceler Style F
· Namiot Fjord Nansen
· Mikado NSC Feeder
· Wędzisko Mikado NSC 360 Feeder Nanostructure
· Mistrall Bavaria 2,7
· żyłka DUAL BAND
· Mikado T-Rex Bolognese 600

Filmoteka
Sum 200cm

Dodał: avallone78
Dodany: 14th Feb 2011
Odsłon: 1137
Ocena: 0.00 Ocen: 0

X targi Na Ryby ZAJAWKA

Dodał: jarecki74
Dodany: 19th Mar 2010
Odsłon: 1016
Ocena: 1.00 Ocen: 1

Boleń Wojtka

Dodał: wojto-ryba
Dodany: 23rd Dec 2009
Odsłon: 1071
Ocena: 5.00 Ocen: 1

Żerowanie karpi 5/5

Dodał: Marek_b
Dodany: 23rd Mar 2009
Odsłon: 1248
Ocena: 5.00 Ocen: 4

Żerowanie karpi 4/5

Dodał: Marek_b
Dodany: 23rd Mar 2009
Odsłon: 1086
Ocena: 5.00 Ocen: 2

Żerowanie karpi 3/5

Dodał: Marek_b
Dodany: 23rd Mar 2009
Odsłon: 1164
Ocena: 4.00 Ocen: 1

Żerowanie karpi 2/5

Dodał: Marek_b
Dodany: 23rd Mar 2009
Odsłon: 1120
Ocena: 5.00 Ocen: 1

Żerowanie karpi 1/5

Dodał: Marek_b
Dodany: 23rd Mar 2009
Odsłon: 1151
Ocena: 2.00 Ocen: 1

Sum Odrzański

Dodał: jarokowal
Dodany: 23rd Mar 2009
Odsłon: 1471
Ocena: 5.00 Ocen: 3

Hol suma

Dodał: Marek_b
Dodany: 22nd Mar 2009
Odsłon: 1336
Ocena: 5.00 Ocen: 3


C&R
Opublikował 28-05-2014 o godz. 20:45:00 jjjan
Goście czatu Robert napisał

Tegoroczny sezon wędkarski wkracza w najbardziej intensywny moment naszej bytności nad wodą. Aura, plany urlopowe plus nadzieje na spotkanie z tym jedynym, jakże wymarzonym okazem podwodnego świata. Dla mnie jest to również okazja do krótkiej refleksji. Ile ryb podczas tego sezonu zdoła przeżyć spotkanie z nami.



Temat C&R nie jest nowy jednak mam wrażenie, iż przez wielu z nas uznany za przemijającą modę.
Otóż, nie tak sprawy wyglądają. Dlatego właśnie pozwoliłem sobie na zaprezentowanie bardzo ciekawego tekstu, przemyśleń i wniosków jednego z naszych kolegów po kiju.
Autorem poniższego tekstu jest Mateusz Baran będący czynnym użytkownikiem portalu Jerkbait.pl.
Za jego zgodą oraz porozumieniem obu redakcji mam przyjemność przedstawić autorskie przemyślenia Mateusza dotyczące idei C&R.

Zapraszam Was do lektury oraz refleksji.

Przeglądając rodzimą prasę wędkarską ostatnich lat z żalem stwierdzam, że nasz wędkarsko-cywilizacyjny postęp odbywa się wyjątkowo topornie. Kilka już lat temu, wszystkie wędkarskie miesięczniki z dumą prezentowały nowy sumowy rekord Polski, ale jakoś poszczególne redakcje nie zwróciły większej uwagi na fakt, że oto w imię kolejnego wpisu w tabelce, uśmierciliśmy żywy pomnik przyrody. To tak jakby ktoś zrobił z „Bartka” dębowy stół i wszyscy przyklasnęlibyśmy nad pięknem wykonania stolarki. Rozumiem, że była to wyjątkowa ryba, ogromna i ciężko w warunkach polowych dokonać wszelkich pomiarów. Nie zmienia to jednak faktu, że w końcu na świecie łowi się nawet większe sumy, waży się je bezpośrednio nad wodą w specjalnych matach i zwraca przyrodzie bez uszczerbku na ich zdrowiu. Dosłownie kilka tygodni po "naszym" rokerdzie, na hiszpańskiej rzece Ebro ekipa francuska złowiła rybę 112 kilową przy długości 258 cm. Rybka została dokładnie zmierzona i zważona, a co najważniejsze pływa dalej i rozpala wyobraźnię kolejnych łowców. Więc nie przekonuje mnie tłumaczenie łowcy, że nad wodą nikt nie miał odpowiedniej wagi i trzeba było taszczyć poćwiartowane zwłoki zwierzęcia do pobliskiego skupu złomu. Nie chcę w tym miejscu szkalować łowcy, któremu szczerze gratuluję życiowego sukcesu. Brak zrozumienia i nagonka sumowi życia nie przywróci. Wręcz przeciwnie, cieszy i po części zdumiewa fakt, że mimo panoszącego się kłusownictwa, nieprzestrzegania limitów i typowo konsumpcyjnego podejścia do wędkarstwa, w naszych łowiskach wciąż łowione są duże ryby. Pragnę tylko naświetlić ogólne zjawisko, które obserwuje nad polskimi wodami. Bo właśnie w tym miejscu rysuje się wyraźna różnica między rodzimą świadomością ekologiczną i podejściem do wędkarstwa, a najnowszymi trendami na najlepszych światowych łowiskach. Jeśli wieloletni łowca sumów, zarzuca zestaw z wielkim żywcem w zbiorniku, w którym branie ogromnego suma nie należy do rzadkości, to musi być przygotowany na spotkanie ze stu kilową rybą. Tu nie ma przypadku, a mimo to nikt nie myśli o przyszłości swojego przeciwnika. Nie znam dalszych losów rekordowego suma, ale ciężko uwierzyć, że był kulinarnym rarytasem.

Z podobnym przeświadczeniem, co miesiąc oglądam parady rekordów, w których we wszystkich kategoriach gatunkowych podziwiamy w większości przypadków zwłoki kolejnych pomników przyrody. Osobniki wyjątkowe, bezcenne z punktu widzenia nośników genów, nieocenione jako reproduktory lokalnych populacji ryb, które nie dość, że przez wiele lat omijały wszystkie czyhające zagrożenia, to jeszcze dorosły do rekordowych rozmiarów. Czy Ci sami łowcy, z równie wielką dumą pochwaliliby się przed światem, że oto zabili największego żubra w Białowieży? Czy uśmiech byłby równie wielki, gdyby okazało się, że był to ostatni tak duży żubr? Bo, jaką mamy pewność, że w naszych ubogich wodach żyje jeszcze wiele 100 kilowych sumów? Dlaczego drwale nie mają parady rekordów i nie prześcigają się w ścinaniu największych dębów w Polsce? Czy naprawdę tylko wędkarze nie widzą tego problemu? Czy dziesiątki uśmierconych metrowych szczupaków, sandaczy, przepięknych pstrągów i wszystkich innych gatunków, nie jest wystarczającym bodźcem do zauważenia skali problemu?

Wydajemy nie małe pieniądze na nasze hobby. Sklepy oferują cały niezbędny sprzęt służący nie tylko złowieniu upragnionej ryby, ale także uwolnieniu jej z należytą starannością. Przez wiele lat, starałem się zachęcić czytelników Wiadomości Wędkarskich, społeczności portali internetowych, kolegów nad wodą, do zastanowienia się nad dalszym losem naszych okazów. Ryb, które dają nam tyle radości i szczęścia. Przedstawiałem sposoby, techniki i narzędzia, które prawidłowo użyte mogą przynieść tę radość kolejnym łowcom. Oczywiście Złów i Wypuść nie rozwiązuje wszystkich problemów, nie zwiększy ilości kontroli, nie odbuduje zniszczonych tarlisk, ale zmienia i kształtuje nasze podejście do eksploatowanych ekosystemów wodnych. Jeśli będziemy postępować zgodnie z kilkoma uniwersalnymi zasadami, z pewnością dołożymy swoją cegiełkę do poprawy sytuacji nad naszymi wodami.

Jest tylko jeden warunek. Musimy chcieć. Muszą chcieć sami wędkarze. Musimy przekonywać się nawzajem, a jeśli zajdzie potrzeba zwracać uwagę innym wędkarzom, nie przestrzegającym regulaminów i przyjętych norm. W wielu krajach zapisów o Złów i Wypuść nie znajdziemy w regulaminach. To jest zwyczaj, ogólno przyjęta praktyka. Tam po prostu nie wypada zachować się inaczej i zabrać cennej ryby z łowiska. Pamiętajmy, że podglądają nas młodzi adepci naszej pasji, więc warto zadbać o dobre wzorce. Muszą chcieć redaktorzy miesięczników wędkarskich, którzy chcąc nie chcąc kształtują naszą wędkarską świadomość. Im szybciej z miesięczników znikną zdjęcia i opisy martwych ryb na tle garażu i stołów kuchennych, tym szybciej zaczniemy jako ogół zwracać na to większą uwagę. Oczywiście regulamin pozwala nam zabić złowioną rybę i nikt tego nie neguje, ale czy od razu należy się tym faktem chwalić? Jak mamy przekonywać społeczność wędkarską do uwalniania złowionych ryb, jeśli uznani profesorowie negują takie podejście określając je mianem nieetycznego? W momencie, w którym człowiek zaczął rabunkowo eksploatować wszystkie ekosystemy i zasoby naturalne, ciężko mówić o jakiejkolwiek etyce. Czy jedynym usprawiedliwieniem wędkarstwa ma być zabicie ryby? Takie podejście doprowadziło do zapaści wielu populacji ryb i degradacji setek łowisk, nie tylko na stosunkowo ograniczonych wodach śródlądowych, ale nawet na wydawałoby się niewyczerpalnych łowiskach morskich. W ślad za tym, nie potrzeba tytułów naukowych aby zrozumieć, co w tej sytuacji jest mniejszym złem. Muszą chcieć właściciele sklepów wędkarskich i zamiast zdobić ściany zdjęciami zapiętych na agrafki kompletów, powinni zachęcać i oferować sprzęt niezbędny do bezpiecznego uwolnienia ryb. W końcu to leży w ich długoterminowym interesie. Bo jeśli sami się przyczyniają do wyrybiania ulubionych łowisk, to z czego będą żyć w niedalekiej przyszłości? Chcemy być społeczeństwem ekologicznym i nowoczesnym, a nie potrafimy zadbać o dobry wizerunek naszego hobby.

Na koniec muszą chcieć gospodarze wód, którzy już dawno powinni zrozumieć, że długotrwały zysk z wędkarstwa przewyższa znacznie krótkotrwały dochód z rybactwa na małych akwenach śródlądowych. Muszą chcieć osoby odpowiedzialne za tworzenie regulaminów, a jeśli sami z siebie nie chcą, to musimy ich przekonać lub wręcz zmusić do tych zmian. Musi chcieć PZW i sternicy naszego związku. Czasy bezczynności i marazmu minęły bezpowrotnie i kto tego nie rozumie, prędzej czy później zostaje zastąpiony. Możliwe, że jedynym rozwiązaniem będzie powstanie sieci autonomicznych łowisk, dzięki którym to my będziemy decydować, który zarządca prowadzi bardziej prowędkarską gospodarkę i tam zostawiać nasze nie małe pieniądze. Wówczas zwykłe prawa wolnego rynku wymuszą pożądane zmiany. Musimy stanowić silną grupę o jasnych celach, bo dopiero wtedy będziemy się liczyć w rozmowach o przyszłości naszych łowisk. Tak długo jak się to nie zmieni, tak długo będziemy zmuszeni akceptować miernotę i bezrybie. Tak długo będziemy korzystać z ofert zagranicznych łowisk, a na ulubionych wodach w kraju, łowić w otoczeniu śmieci, wśród których widok kontrolera będzie równie rzadki co okazu na końcu naszego zestawu. Dlatego głęboko wierzę, że tematyka Złów i Wypuść nie zniknie, a wręcz będzie coraz szerzej komentowana. Po wielu latach wciąż mam nadzieję, że z czasem, wszyscy docenimy tego efekty nad wodą.

Kiedy jako współtwórca rozpoczynałem Akcję Ratuj Szczupaka, nieco naiwnie liczyłem na szybkie radykalne zmiany. Dziś nauczony doświadczeniem wiem, że niezbędna przemiana będzie poprzedzona mozolnym i długotrwałym procesem zmiany nastawienia i mentalnościa polskiego wędkarza. Cieszę się także, że za pośrednictwem i wsparciem właścicieli i redakcji jerkbait.pl ta praca i promocja Złów i Wypuść będzie kontynuowana. Życzę wszystkim czytelnikom, aby każdy po tym krótkim rachunku sumienia, mógł z podniesionym wzrokiem spojrzeć w lustro.


Mateusz Baran


 
Pokrewne linki
· Więcej o Goście czatu
· Napisane przez jjjan


Najczęœciej czytany artykuł o Goście czatu:
Zapis czatu z Jackiem Kolendowiczem


Opcje

 Strona gotowa do druku Strona gotowa do druku

 Wyœlij ten artykuł do znajomych Wyœlij ten artykuł do znajomych


Komentarze sš własnoœciš ich twórców. Nie ponosimy odpowiedzialnoœci za ich treœć.

Komentowanie niedozwolone dla anonimowego użytkownika, proszę się zarejestrować

Re: C&R (Wynik: 1)
przez darogryf dnia 28-05-2014 o godz. 22:31:17
(Informacje o użytkowniku | Wyœlij wiadomoœć)
Temat ciekawy i jednocześnie bardzo skompilkowany. Do tego tanga trzeba nie tylko dwojga.



Re: C&R (Wynik: 1)
przez kamase dnia 29-05-2014 o godz. 08:53:09
(Informacje o użytkowniku | Wyœlij wiadomoœć)
Fajny artykuł. Pouczający.
Z obserwacji nad wodą wiem, że problem leży częściej po stronie wędkarzy leciwych niż młodych. Młody jest świadomy, że wróci nad wodę i ponownie będzie chciał spotkać się z tą czy inną rybą. Przysłowiowy "chrupek" ma to w nosie i tylko narzeka, że brak ryb, że brak miejsca a sam do tego się przyczynia. Więc tylko o mentalność tu chodzi.



Re: C&R (Wynik: 1)
przez Zamki dnia 30-05-2014 o godz. 08:45:40
(Informacje o użytkowniku | Wyœlij wiadomoœć) http://www.morskietrocie.e-fora.pl
Znam ten tekst znam też całą książkę Mateusza, śledziłem dłuższy czas akcję "Ratuj szczupaka" i dzisiaj myślę, że nie jest to do końca tak jak w tym tekście.
W między czasie odwiedziłem kilka krajów gdzie jak chociażby w Dani na rzece Skjern ryby "wystepujące" w paradzie rekordów też bywają martwe .. a jednak ich tam jest więcej niż u nas.
Ale wróćmy na nasze podwórko w miejsca gdzie nie dociera internet i prasa wędkarska do małych wiosek i miasteczek położonych na ciekach rzek jak chociażby Łyny, którą znam prawie całą. Co tam spotykamy? ano wędkarzy ... ludzi w większości mających kontakt ze światem jedynie poprzez ekran tv .. bez gazet wędkarskich nie uczestniczących w zlotach i innych temu podobnych spotkaniach, gdzie jest szerzona kultura wędkarska. Skąd Ci ludzie mają nabrać obycia z obecnym stylem wędkarskim?
Was preferujących metody C&R jest ułamek promila ... i tylko się zdaje ludziom z sieci, że wszyscy już wiedzą o złów i wypuść jedynie są ujami, którzy tego nie robią ... Pracuję od kilkunastu tygodni w małym miasteczku leżącym nad przygranicznym odcinkiem Łyny i tak się złożyło, że w ekipie jest trzech miejscowych wędkarzy. Po kilku latach bycia strażnikiem znam temat od podszewki więc nawet się nie łudziłem, że tu jest inaczej i nie pomyliłem się wcale. Zasada "co na haku to w plecaku" obowiązuje u wszystkich trzech ... o wędkarzach wypuszczających ryby mówi się tu "głupki" a rybie mięso cały czas ma charakter pokarmu a nie hobby .. Nie ma co się łudzić kochani, że się coś poprawi.
Bardzo głęboko zakorzeniona w Polakach roszczeniowość bo przecież zapłacili i musi się zwrócić jest jak klapa na oczach. Próbuję cośkolwiek przekazać tym ludziom ale to jak rzut grochem o ścianę ... argument, że jak się zabiera do gara tarlaki też nie przemawia za to stwierdzają, że to pzw nie zarybia ... kwiatków jest więcej a raczej
nic nie jest przestrzegane ani wymiary ani okresy , że o limitach nie wspomnę. Szczęście w nieszczęściu, że tu jest bardzo mało młodzieży a z przykrą szczero

Przeczytaj dalszy cišg komentarza...



Re: C&R (Wynik: 1)
przez Robert (gosia67600@numericable.fr) dnia 30-05-2014 o godz. 10:13:25
(Informacje o użytkowniku | Wyœlij wiadomoœć)
Powiem szczerze Zbychu, nie brałem takiej opcji pod uwagę. A przecież jest jak najbardziej realna.
To, że net dociera już praktycznie wszędzie nie musi być oczywiście antidotum na całą złożoność problemu.
Świetnie, że podzieliłeś się tymi obserwacjami, to w każdym razie kolejny etap w konstruowaniu przyszłego nowoczesnego wędkarstwa. Docieranie do wędkarzy bezpośrednio nad wodą. Nikt nie obiecywał, że będzie łatwo ;).
Mimo wszystko myślę, iż w dalszym ciągu za mało miejsca poświęca się w sieci tej problematyce. Tocząc w tym czasie szereg jakże często jałowych dyskusji pt. "dobry kij na Wisłę".
Nie tylko w Polsce ten temat leży. Niestety bezrybie powodowane bezmyślną presją wędkarzy znane jest i u mnie. Problem dotyczy Renu granicznego.
Tu, wspólnie z kilkoma pasjonatami postanowiliśmy przeciwdziałać i niebawem pierwsze pisma dotrą do federacji wędkarskich. Nie zakładam, iż natychmiast wszystko się zmieni. To mozolna praca a czasu wcale nie ma dużo.
Zastanawiałem się, czy w takiej jednej, wyjątkowej sytuacji warto, by wszystkie portale wędkarskie w Polsce połączyły swoje siły.
Myślę również, że teraz poddawać się po tylu latach "pałowania" tematu byłoby największym absurdem.


]


Re: C&R (Wynik: 1)
przez Monk dnia 30-05-2014 o godz. 10:23:56
(Informacje o użytkowniku | Wyœlij wiadomoœć)
Nikogo nie bronię - to tak dla pełnej jasności!
A może tak ograniczyć ochronę kormorana, za którą niemieccy sąsiedzi wyklinają nas - słusznie wg mnie - od czci i wiary?
A może zakazać czegoś, co zwie się rybakami PZW?

Dla wielu, nie tylko na Łynie, złowienie ryby jest pozyskaniem środków do życia. Znam takich, którzy złowione ryby sprzedają, aby dzieci miały na chleb. Chwała im, że w ten sposób pozyskują nędzne grosze, a nie w "inny sposób". I co? Zakapować takiego jegomościa, że łamie zapisy pazernego PZW?
Uświadamiać - owszem, ale najpierw znaleźć podłoże problemu.


]


Re: C&R (Wynik: 1)
przez Robert (gosia67600@numericable.fr) dnia 30-05-2014 o godz. 10:35:32
(Informacje o użytkowniku | Wyœlij wiadomoœć)
Maciej, najszybciej mnie przekonasz używając dzieci jako argument :))).


]


Re: C&R (Wynik: 1)
przez Monk dnia 30-05-2014 o godz. 10:39:59
(Informacje o użytkowniku | Wyœlij wiadomoœć)
Nie nie Kolego - ci, których znam, nie robią tego, aby mieć na flaszkę!


]


Re: C&R (Wynik: 1)
przez Robert (gosia67600@numericable.fr) dnia 30-05-2014 o godz. 10:58:46
(Informacje o użytkowniku | Wyœlij wiadomoœć)
Nie twierdze Macieju, że to nie poczciwi ludzie ;).
Ale, zostawmy argumenty "najmocniejsze" na sam koniec :))).


]


Re: C&R (Wynik: 1)
przez Zamki dnia 30-05-2014 o godz. 16:55:26
(Informacje o użytkowniku | Wyœlij wiadomoœć) http://www.morskietrocie.e-fora.pl
Robert trochę cyferek ..... ogół wędkujących w Polsce to rząd nawet i miliona osób a ogół odwiedzających sieć ? Niech by na dziesięciu forach było po 5 tyś nie powtarzających się ników to i tak jest jedna dwusetna ogółu ... nakład czołowych periodyków to łącznie około 180 tyś. ... a gdzie reszta kontaktu "nieświadomych" z wędkarską etyką ? Nawet jeżeli założymy, że te nieco ponad dwieście tysięcy wędkarzy stosuje 100% C&R to i tak są tylko 1/5 czyli duża mniejszość. Reszta to sa ludzie bez kontaktu z tak szeroko propagowaną w sieci etyką i nowymi zasadami. znaczy się , że na dziesiąć ryb osiem ginie. Myślę, że i tak bardzo mocno optymistycznie skalkulowałem wyniki bo według tego co ja widuję nad wodami to 95% ryb idzie do wora. Przeliczając to na skale wędkujących z jaką mamy do czynienia żadne internetowe C&R sobie nie poradzi .... Problem jest nad wodami a nie w sieci. Pisanie kolejny raz na którym kolwiek forum poza podniesieniem ciśnienia noo kilowcom i kilowcom nic nie wniesie.
Ja od jakiegoś czasu zastanawiam się co mi to daje, że wypuszczam ryby ... że niby ma ich od tego być więcej w wodzie ? Bzdura totalna bo jak nie ja to inny wędkarz ją zabierze. Nie propaguję zabierania wszystkich ryb ale od jakiegoś czasu nieco inaczej a napewno łagodniej patrzę na ludzi, którzy z tego prawa korzystają.


]


Re: C&R (Wynik: 1)
przez Robert (gosia67600@numericable.fr) dnia 30-05-2014 o godz. 18:13:31
(Informacje o użytkowniku | Wyœlij wiadomoœć)
To wszystko Zbyszku pewnie jest jak mówisz. Rzecz w tym, że milczenie na ten temat w sieci również nie warte jest niczego :). Powiedziałbym, że jest nawet szkodliwe :) .
Skądś przykłady nowoczesnego wędkarstwa płynąć powinny. To, że trzeba je praktykować nad wodą jest dla mnie oczywiste tak samo jak i to, iż nic nie nastąpi natychmiast.
W wielu wypadkach wygląda to na czczą gadaninę, beznadzieje, być może jest tak i tym razem.
A jednak, jesteś żywym przykładem ;) . Można przekazywać swoje obserwacje w innych niż tylko net warunkach ;).
Ci którzy idee C&R rozumieją będą ją propagować. Ci którym jest obca i śmieszna nie będą wrogami tych pierwszych, będą obiektami edukacji ;) .
Jedno, co nie jest oczywiste i poniekąd potwierdza to o czym mówisz to forma i zasięg przekazu. Tu z całą pewnością jest dużo do zrobienia.



]


Re: C&R (Wynik: 1)
przez Zamki dnia 30-05-2014 o godz. 19:40:01
(Informacje o użytkowniku | Wyœlij wiadomoœć) http://www.morskietrocie.e-fora.pl
Robercik ja jestem przykładem tego, ze ludzie w sieci mają już po wyżej uszu tej ciągłej nagonki C&R Nookill i tym podobne pierdoły. Ideę rozumiem ale nie mam już chęci jej propagować bo pole jest tak twarde, że nie idzie w niego haczyka wbić ... a w interneci wszyscy już wyedukowani zostali dawno temu. O czym tu jeszcze raz kolejny tysięczny mielić klawiaturą ? Problem jest nad rzeką i tam trzeba iść albo przyłapać tych ludzi gdzieś gdzie mają styczność z Tobą czy też z Mateuszem Baranem i tam ich uświadamiać. Tu nie zaglądają ... a my już wszystko wiemy i kolejna paplanina wyzwala tylko negatywne reakcje.
Swego czasu jak zaczęło mnie wkurwrzać kłusownictwo to wsiadłem do jeepa i pojechalem nad jezioro wyłapać tę zgraję co w dużej mierze mi się udało bo oni tam byli a nie w internecie ... mam nadzieję, ze rozumiesz o co mi chodzi .. i bez urazy Robercik ale tu niczego więcej już nie zwojuje nikt ani Ty ani Mateusz ani nikt ... dawanie rad na forach już się przeżarło.
Teraz to wygląda jak stękanie starej baby na okresowych badaniach ... pomarudzi pojęczy postęka i na pół roku będzie spokój i ten temat tez za pół roku tu wróci ale nad rzekami będzie to co jest dzisiaj. Planuj jakis przyjazd do Polski to Cię zabiorę w kilka miejsc i pokażę Ci jak to wygląda na żywo poza monitorem.


]


Re: C&R (Wynik: 1)
przez Robert (gosia67600@numericable.fr) dnia 30-05-2014 o godz. 20:05:06
(Informacje o użytkowniku | Wyœlij wiadomoœć)
Przyjadę jak tylko wydobrzeje :))) .
Smutne co piszesz bo, wygląda jakby nie było już nadziei. Ot, kolejny raz poklepiemy w klawiaturę.
Doskonale zrozumiałem przekaz i jeszcze bardziej bezradność w świecie który spokojnie, bez przeszkód zmierza do samozagłady :) .
Tekst Mateusza rzeczywiście zaproponowałem z myślą o dyskusji (nie pisze szerokiej bo, będzie jeszcze śmieszniej :))) ) .
W każdym razie, mnie zależy jeszcze na poprawie stanu rzeczy i dopóki będę mógł będę próbował :).



]


Re: C&R (Wynik: 1)
przez Zamki dnia 30-05-2014 o godz. 20:12:05
(Informacje o użytkowniku | Wyœlij wiadomoœć) http://www.morskietrocie.e-fora.pl
Nadzieja jest ba nawet i pewność , że będzie lepiej tylko zamiast walić w klawiaturę "wsiądź do swojego jeepa" tak jak ja kiedyś to zrobilem i szukaj ludzi do uświadamiania tam gdzie oni są a nie w monitorze ... bo tutaj są już oświeceni ...


]


Re: C&R (Wynik: 1)
przez Robert (gosia67600@numericable.fr) dnia 30-05-2014 o godz. 20:18:27
(Informacje o użytkowniku | Wyœlij wiadomoœć)
Z ruskimi nie łatwo ale, czynie jak mówisz :))).


]


Re: C&R (Wynik: 1)
przez Zamki dnia 01-06-2014 o godz. 20:15:21
(Informacje o użytkowniku | Wyœlij wiadomoœć) http://www.morskietrocie.e-fora.pl
Powyższe Twoje stwierdzenie tylko potwierdza to co wcześniej napisałem, bo nie wierzę, ze wspomniane osobniki tutaj zaglądają i czytają teksty Mateusza Barana .. a nie zaprzeczysz, że sa w dużej mierze powodem wyrybienia wód. ....
Tylko się nie zapędzaj w zapale krzewienia C&R bo różnymi językami władacie i może nastąpić jakieś nieporozumienie w wyniku mordobicie czy tym podobne niemiłe chwile ... :)


]


Re: C&R (Wynik: 1)
przez Robert (gosia67600@numericable.fr) dnia 01-06-2014 o godz. 20:51:13
(Informacje o użytkowniku | Wyœlij wiadomoœć)
Nic z tych rzeczy Zbysiu, żadnych rękoczynów ;).
W moim wieku i zdrowiu ? :)).
Bywają inne metody ;).


]


Re: C&R (Wynik: 1)
przez sacha dnia 06-06-2014 o godz. 19:01:37
(Informacje o użytkowniku | Wyœlij wiadomoœć)
Więc weź Robert pod uwagę bo Zamki piszę w 100% prawdę. Łyny nie znam zupełnie ale wiem jak jest gdzie indziej. Wszędzie jest tak samo a czytając na JB teksty o C&R nie wiem czy chłopaki bywają nad wodą czy są pozbawieni zmysłu obserwacji. Jednak bywanie nad wodą mają pewnie ze 2-3x większe ode mnie więc pozostaje brak obserwacji.
Nad każdą wodą ryby się brało, bierze i będzie brało bo taka jest wieloletnia tradycja, a ile lat ma tradycja C&R?
Zastanowiłeś się ile % wędkarzy na wsiach i małych miasteczkach ma dostęp do netu? Pisałem o tym na JB jako jedną z przyczyn ale kto by się nad tym zastanawiał? Ważniejsze jest zj.....ć kogoś za 1,2 czy 3 ryby w roku niż pomyślenie nad realiami.
Wracając do % , załóżmy że optymistycznie będzie to 5% rozumiesz że to jest mało a z tego i tak 90% ryby bierze i będzie brało. Łażę nad Bugiem i rozmawiam z wędkarzami, nie ma tak żeby trzepali jakieś porażające ilości. Jakieś 2 tygodnie temu pod Wajkowem rozmawiałem z wędkarzem, siedział od piątku do niedzieli i złowił 1 szczupaka + kilka krąpi i płotek.
Powiedział że uwielbia usmażyć rybkę wieczorem do zimnej wódeczki. I teraz napisz jakbyś go przekonał że wodeczka jak najbardziej a ryba beeeeeeeee ;-))


]


Re: C&R (Wynik: 1)
przez Zenon dnia 19-07-2014 o godz. 09:45:17
(Informacje o użytkowniku | Wyœlij wiadomoœć)
Panowie -chłopy trza się zastanowić czy aby Monk nie ma racji?
Świadomość kształtuje byt. Nigdy nikt z was nie stał przed wyborem?
Był czas że nie stanowiło pięćdziesiąt złociszy urwane po pierwszym żucie , dzisiaj zastanawiam sie czy pojechać nad Wisełkę ,czy lody wnukom zafundować .
Nie jest oczywista wytłumaczeniem łamanie prawa , zapisów i regulaminu , brakiem białka na talerzu, Ale coś na rzeczy jest, myślę że to bardziej problem socjologiczny ,a że kropla drąży skałę ... tylko przyklasnąć .


]


Re: C&R (Wynik: 1)
przez Monk dnia 30-05-2014 o godz. 10:09:06
(Informacje o użytkowniku | Wyœlij wiadomoœć)
Z tego co pamiętam, choćby z publikacji jednego z naszych Kolegów, sum w Hiszpanii traktowany jest jako szkodnik i nie może być wypuszczany lecz uśmiercony - zgodnie z tamtejszym prawem / gatunek obcy/.
Ten sam Kolega, opisywał przypadek z Niemiec, gdzie wędkarz został ukarany za wypuszczenie ryby, po jej uwiecznieniu i zmierzeniu. Skoro nie miał zamiaru jej zabierać, zdaniem sądu nie było powodu, aby ją męczyć, mając na celu jej wypuszczenie.
Inny z Kolegów opisał przypadek złowienia suma-albinosa, którego po sfotografowaniu wypuścił. Następnego dnia... znalazł go martwego.
Wniosek? Szanowni Koledzy. Jesteśmy miłośnikami bandyckiego hobby, które ma ugłaskać nasze ego, kosztem niewinnych stworzeń. One walczą o życie - my zaspokajamy swoją pychę, wsparci cudeńkami techniki - połowu i lokalizowania ryb. Jeśli jesteśmy tacy cnotliwi i troszczymy się o byt tych biednych stworzeń, to nie bądźmy hipokrytami i ... zmieńmy hobby. Udowadnianie, że jesteśmy tak cnotliwi jest po prostu niesmaczne i obłudne.
I dla pełnej jasności: odnoszę się w tych słowach do samego sensu wędkarstwa, a nie personalnie do określonych osób.



Re: C&R (Wynik: 1)
przez Robert (gosia67600@numericable.fr) dnia 30-05-2014 o godz. 10:29:48
(Informacje o użytkowniku | Wyœlij wiadomoœć)
Widzę to Macieju w innym kontekście. Szanuje jednak Twoje poglądy jak zawsze :).
Wybrałeś co prawda argumenty mało przekonujące bo, wypuszczanie dużych sumów w Hiszpanii jest tradycją trwającą od lat wielu i z pożytkiem. Nie szkodzi to ani rzece ani wędkarzom.
Na przykłady z Niemiec czy Szwajcarii można odpowiedzieć przykładami z Anglii, Irlandii, Holandii i kilku regionów Francji na przykład.
Nie mam dylematu łowiąc i wypuszczając ryby.
Gdyby tak było zmieniłbym hobby.
Za hipokrytę się nie uważam, bardziej za człowieka który popełnił szereg błędów i próbuje to naprawić ;) .


]


Re: C&R (Wynik: 1)
przez Monk dnia 30-05-2014 o godz. 10:37:59
(Informacje o użytkowniku | Wyœlij wiadomoœć)
Nadal - wobec Matki Natury - pozostając szkodnikiem, skoro zaspokajasz swój głód sukcesu, a nie robiąc to, aby przetrwać. Nazywajmy rzeczy po imieniu...
We wspomnianej Hiszpanii - jak napisałem wyżej - jest to sprzeczne z obowiązującym prawem. ;)
Nie piszę, że "moja prawda jest prawdziwsza" - wdzięczny temat, aby się trochę podroczyć, bo na zmiany zbyt szybko nie ma co liczyć. ;)


]


Re: C&R (Wynik: 1)
przez Robert (gosia67600@numericable.fr) dnia 30-05-2014 o godz. 10:55:46
(Informacje o użytkowniku | Wyœlij wiadomoœć)
Droczmy się zatem :))).
Co bardziej szkodzi naturze, zabicie ryby czy umiejętne złowienie i równie umiejętne jej uwolnienie ;) .
Tak jak mówiłem wcześniej, hobby zmieniać na starość nie będę :)) . Mogę w zamian cynicznie i egoistycznie zadbać, by ryb w wodzie było wystarczająco za każdym razem kiedy, zapragnę oddać się tej krwawej przyjemności :).


]


Re: C&R (Wynik: 1)
przez Monk dnia 30-05-2014 o godz. 11:25:38
(Informacje o użytkowniku | Wyœlij wiadomoœć)
Nie mam zamiaru się droczyć. Wyraziłem jedynie swoje zdanie, które nie musi nikogo przekonywać, jak również nie musi być powodem do licytowania się, kto ma więcej racji. Mam prawo uznawać takie wielkopańskie postawy za dulszczyznę i nie boję się tego wyrazić. Z całą pewnością nie potępiam, nie krytykuję takiego wyboru i rozumiem czystość intencji osób, hołdujących tej dewizie. :)


]


Re: C&R (Wynik: 1)
przez farti dnia 30-05-2014 o godz. 19:51:08
(Informacje o użytkowniku | Wyœlij wiadomoœć)
A tradycyjnie napiszę ,,miło poczytać mądrego''. pozdrawiam Cie i podpisuję się pod każdym słowem jakie napisałeś.


]


Re: C&R (Wynik: 1)
przez farti dnia 30-05-2014 o godz. 18:50:04
(Informacje o użytkowniku | Wyœlij wiadomoœć)
Zabrakło mi tylko na końcu ,,Towarzysze, POMOŻECIE! '' . Największy żal mam osobiście do mojego imiennika, ze ten propagandowy bełkot ,,zakrył'' tak piękny,spontaniczny i naturalny tekst Zamki-ego. Łączę się z Tobą w bólu Zbysiu.




Re: C&R (Wynik: 1)
przez Robert (gosia67600@numericable.fr) dnia 30-05-2014 o godz. 19:18:35
(Informacje o użytkowniku | Wyœlij wiadomoœć)
Słusznie imienniku ;) .
Wszystkiemu winne kormorany, PZW i komuniści ;).


]


Re: C&R (Wynik: 1)
przez farti dnia 30-05-2014 o godz. 19:46:51
(Informacje o użytkowniku | Wyœlij wiadomoœć)
Robert. Można pisać o tym co by było dobre dla stanu wód. Ale czy na prawdę nie widzisz że Zbyszek napisał o tym samym w piękny spontaniczny sposób. I nikt nie ma prawa zakwestionować tego o czym napisał. Tutaj mamy sieczkę propagandową . Która mówi tyle ze strony autora , że jeśli on np. lubi chłopców to każdy kto lubi inaczej to zboczeniec. Ja tolerancyjny jestem , ale gdy w co drugim zdaniu ktoś mi mówi co mam robić ,jak robić , jakie mieć przekonania , bo inaczej to jestem cham i świnie. To ja serdecznie dziękuję. Jeśli PW będzie podążało w stronę jedynie słusznego bełkotu , nie pozostanie nic innego jak zamknąć ten rozdział w życiu. Do tej pory było miejscem wolnym w miarę od fanatyzmu ideologicznego.Gdy pójdzie w tym kierunku nie będzie mi po drodze, tylko tyle.
pozdrawiam Cię serdecznie


]


Re: C&R (Wynik: 1)
przez Robert (gosia67600@numericable.fr) dnia 30-05-2014 o godz. 20:14:45
(Informacje o użytkowniku | Wyœlij wiadomoœć)
Widzisz Robercie :), odebrałem tekst Mateusza zupełnie inaczej.
Na pewno na PW nie będę podzielał dyktatu a tym bardziej nie będę jego twórcą :) .
Miał to być tekst do przemyśleń i dyskusji. Dawno już żaden tekst na ten temat nie gościł u nas.
Cóż...;)


]


Re: C&R (Wynik: 1)
przez Zamki dnia 30-05-2014 o godz. 19:41:04
(Informacje o użytkowniku | Wyœlij wiadomoœć) http://www.morskietrocie.e-fora.pl
Fartuś nie jest tak źle ... napiszę może za rok albo dwa następny :))))))


]

Pogawędki Wędkarskie - portal dla wszystkich wędkarzy!
Redakcyjna poczta: redakcja@pogawedki-wedkarskie.pl

Redakcja serwisu w składzie: Jarbas, Marek_b, -, -, -, -

Wszystkie teksty i zdjęcia opublikowane w portalu są utworami w rozumieniu prawa autorskiego i podlegają ochronie prawnej. Kopiowanie, powielanie, "crosslinking" i jakiekolwiek inne formy wykorzystywania cudzej własności intelektualnej i twórczej bez zgody właścicieli praw autorskich są zabronione prawem.

Wszelkie znaki towarowe są własnością ich prawowitych właścicieli, zaś ich użycie dozwolone jest wyłącznie po uzyskaniu zgody.

PHP-Nuke Copyright © 2004 by Francisco Burzi. license.
Tworzenie strony: 0.10 sekund :: Zapytania do SQL: 162