Czy wiesz, że...
Pierwszy w Europie podręcznik hodowli karpia w stawach napisał Dubravius (1547), biskup z Ołomuńca na Morawach. W polskiej literaturze pierwszą wzmiankę o karpiu spotyka się u Długosza (1415 – 1480), który opisując rycerzy biorących udział w bitwie pod Grunwaldem, przy nazwisku rodu Korzbok ze Śląska mówi o trzech karpiach w herbie.

Konto/logowanie
Members List ZAREJESTROWANI
 Ostatni Tobiasz
 Dzisiaj 0
 Wczoraj 0
 Wszyscy 4520

 UŻYTKOWNICY
 Goscie 12
 Zalogowani 0
 Wszyscy 12

Jesteœ anonimowym użytkownikiem. Możesz się zarejestrować za darmo klikajšc tutaj

Jesteœ stałym użytkownikiem Pogawędek Wędkarskich - kliknij tutaj
aby zalogować się!

Na forum napisali
krzysztofCz: Może nad morze ;question :hihi[/quote:9a86d770c 0] Nawet ni ...(3618) Apr 15, @ 12:55:36

Krzysztof46: Przyjedziemy ,się poznamy. ...(3618) Apr 15, @ 11:05:05

bedmar58: Kiedyś przyjedziemy, powspominamy . ...(3618) Apr 14, @ 16:14:17

mario_z: Może nad morze ;question :hihi[/quote:807438f26 9] Nawet ...(3618) Apr 14, @ 15:39:56

Tiur: Może nad morze ;question :hihi[/quote:6fbfe9fe1 4] Nawet ni ...(3618) Apr 14, @ 12:38:58

mario_z: :mrgreen :mrgreen :mrgreen ...(3618) Apr 14, @ 07:28:17

krzysztofCz: Może nad morze ;question :hihi ...(3618) Apr 14, @ 07:23:55

Tiur: Do niedzieli włącznie mam 2 zmiany przedłużone do 3 w nocy. P ...(3618) Apr 13, @ 22:33:58

bedmar58: Kamil może w sobotę się uda. ...(3618) Apr 13, @ 16:31:20

Tiur: Piąty powrót zimy Marku. W tym roku pogoda i czas słabo sprzy ...(3618) Apr 13, @ 10:48:53


Artykuły komentowali
Krzysztof46 w ''Znowu Ta Szwecja'': Szkoda panowie ze sié nie oglaszacie .Chétnie dokoptowalbym do fajnej ekipy ...
Karpiarz w ''Usuwanie usterek w wagglerach i sliderach Dino.'': Ot fachura jestes Jotes. Pozdrawiam i dzieki za cenne wskazowki.
grubyzwierz w ''Znowu Ta Szwecja'': hmhmh... Mówisz Jacek, że Szwecja.. ? Kto wie, kto wie... :)
krzysztofCz w ''Znowu Ta Szwecja'': Janku czekamy na nową relację :-)
old_rysiu w ''Znowu Ta Szwecja'': A my pozdrawiamy z Polen :-)
jjjan w ''Znowu Ta Szwecja'': Jeszcze nie do końca.
Ekipa pozdrawia że Sweden.🙂

Zenon w ''Znowu Ta Szwecja'': Dlaczego "znowu" czyżby się znudziła?

Miło widzieć znajome pyszcz...

jjjan w ''Znowu Ta Szwecja'': Gdyby popłynąć w czwartek w dzień, to do Karlskrony, bilet dla czterech plus...
dzas w ''Znowu Ta Szwecja'': koszta zależą od tego ile pijesz... :) bez tego w 2,5 tysia za dwa tygodnie ...
the_animal w ''Znowu Ta Szwecja'': Świetna wyprawa - ekipa wiadomo - chętnie dowiedział bym się jakie koszta są...

Rozmaitości
» Pomocnik
» Regulamin PW
» Przeszukiwanie zasobów
» Przeszukiwanie forum
» Łowca Okazów 2010
» Grand Prix Czatu
» Prognoza pogody
» Ośrodki i stanice wędkarskie
» Rejestracja łódki
» Interaktywne krzyżówki

Recenzje
· JAXON ZX MACHINE 400
· MacTronic NICHIA HLS-1NL2L
· TUBERTINI GORILLA UC4 FLUOROCARBON
· Daiwa Exceler Style F
· Namiot Fjord Nansen
· Mikado NSC Feeder
· Wędzisko Mikado NSC 360 Feeder Nanostructure
· Mistrall Bavaria 2,7
· żyłka DUAL BAND
· Mikado T-Rex Bolognese 600

Filmoteka
Sum 200cm

Dodał: avallone78
Dodany: 14th Feb 2011
Odsłon: 1136
Ocena: 0.00 Ocen: 0

X targi Na Ryby ZAJAWKA

Dodał: jarecki74
Dodany: 19th Mar 2010
Odsłon: 1015
Ocena: 1.00 Ocen: 1

Boleń Wojtka

Dodał: wojto-ryba
Dodany: 23rd Dec 2009
Odsłon: 1071
Ocena: 5.00 Ocen: 1

Żerowanie karpi 5/5

Dodał: Marek_b
Dodany: 23rd Mar 2009
Odsłon: 1246
Ocena: 5.00 Ocen: 4

Żerowanie karpi 4/5

Dodał: Marek_b
Dodany: 23rd Mar 2009
Odsłon: 1085
Ocena: 5.00 Ocen: 2

Żerowanie karpi 3/5

Dodał: Marek_b
Dodany: 23rd Mar 2009
Odsłon: 1163
Ocena: 4.00 Ocen: 1

Żerowanie karpi 2/5

Dodał: Marek_b
Dodany: 23rd Mar 2009
Odsłon: 1119
Ocena: 5.00 Ocen: 1

Żerowanie karpi 1/5

Dodał: Marek_b
Dodany: 23rd Mar 2009
Odsłon: 1150
Ocena: 2.00 Ocen: 1

Sum Odrzański

Dodał: jarokowal
Dodany: 23rd Mar 2009
Odsłon: 1471
Ocena: 5.00 Ocen: 3

Hol suma

Dodał: Marek_b
Dodany: 22nd Mar 2009
Odsłon: 1335
Ocena: 5.00 Ocen: 3


[< Strona główna galerii | Wyœlij zdjęcie >]
11568 Zdjęcia

Strona główna galerii >> I Galeria — Wędkarskim okiem >> W45 Wędkarskim okiem - 2007 >> Alaska

Poprzednie zdjęcie - Alaska - Następne zdjęcie

Alaska fishing (salmon fever) - dla tych co myślą, że tam można połowic w samotności :-)

Dodany przezHromehunter
DodanyJan 22 2007
Obejrzenia1026
Opis Alaska fishing (salmon fever) - dla tych co myślą, że tam można połowic w samotności :-)

Wysłane komentarze

old rysiu
(2007-01-22)
Teraz poznaję - Alaska :-)
szahid
(2007-01-22)
Jeszcze nikt sie nie pobił ???? :)
yari
(2007-01-22)
No tak. :) Zatem w Słubsku 01.01-go to istne bezludzie. :) ,)
prusak
(2007-01-22)
to jakieś zawody? Wygląda jak u nas po zarybieniu! ;-))
radwan
(2007-01-22)
jak tak da się łowić? zyłki nie są splątane ciągle?
Hromehunter
(2007-01-22)
radwan , nie wiem . Zapytaj Sazana , to ten 67 od lewej ;-)
luk750
(2007-01-22)
To ja już wolę łowić sam na kompletnym bezrybiu...
Milan
(2007-01-22)
Jak taki łosoś ma sie nie skusić na którąś z przynet?? Istna pajęczyna
zippo
(2007-01-22)
Raz! dwa! trzy! Przeeerzuuuucamy!!! :))
ziomek
(2007-01-22)
Hehe, pewnie ktoś tam widział rybę kilka lat temu...
rom71
(2007-01-22)
Gwarno na tej rzece,trochę za dużo ich.!!!))).
Piwoniusz
(2007-01-22)
Jaka tam Alaska ... to 1 Maja w Zegrzu. ;-)
Xenon75
(2007-01-22)
no i teraz ten w środku ma odjazd na 50 metrów i po wszystkim.50 zestawów splątanych :]
jawor
(2007-01-22)
ratunku
Andrzej228
(2007-01-22)
No tutaj to na pewno co drugi skończy połowy bez jednego oka. :-)))
LOBUZ
(2007-01-22)
oni łowią bez haczyków to są wszyscy no-kill
karpiarz
(2007-01-22)
Dostalem kiedys taka widokowke z Alaski od Sazana :).
don pedro
(2007-01-23)
i pomyśleć, że dumałem czy nie odwiedzić HH ? :/
Bulgarien
(2007-01-23)
Poprostu Sajgon, Biesłan itp. Czy oni coś złowili? Może to jakiś rytuał rodem z Alaski. Biczowanie wody na lepsze połowy. Dla mnie to jest chore.
Bulgarien
(2007-01-23)
Gdzie tutaj jest przyjemność i wędkarska przygoda?!!!
Darek
(2007-01-23)
Bulgarien , w takiej grupie nie trudno o przygody :)
gismo
(2007-01-23)
Bulgarien, to nie jest chore. Chore jest to, co zmusza ludzi, by tak łowili. Wyjaśnię Ci to. Dla mnie wędkarstwo już od bardzo dawna nie jest przyjemnością. Kojarzy mi się tylko z niewyspaniem, zmęczeniem, ciężką pracą przygotowań łowiska, wysiłkiem w celu dopełnienia pedantyzmu szczegółów i bardzo trudnym łowieniem. A po tym wszystkim przychodzi tylko kolej na kopnięcie w krzesło lub ciśnięcie z gniewem kija we wodę, bo ryba, na którą się czekało dwa tygodnie weszła w zawadę. To też wcale nie chodzi o to, czy łowi się duże, małe i dużo czy mało. Bez względu na wszystko wędkarstwo to nie jest przyjemność, podziwianie widoczków i delektowanie się śpiewem ptaszków. Ani trochę! Tak powie Ci prawie każdy, kto choć chwilkę zastanowi się nad odpowiedzią zamiast rzucać górnolotnymi przysłowiami o odpoczynku na łonie natury. Człowiek wyjeżdża szczęśliwy z życia, a wraca przytłoczony marazmem pytań – „co znowu źle?!”, pogryziony przez komary, wyczerpany słońcem, dawką powietrza, czasem przeziębiony i z mokrymi skarpetami. To jest jak boks – żadna przyjemność dostać po gębie. Ale jak dotrwasz do piątej rundy, to jesteś w skowronkach, bo masz jeszcze drugie oko do podbicia. Kochać łowienie ryb, a czerpać z tego przyjemność to dwie różne sprawy. Fizjologicznie pasja jest adrenalinowym uzależnieniem hazardowym – fajnie jest grać i wygrywać, ale stres samej gry czy przegrana są katorgą. Tak więc fotka jest dla mnie zupełnie oczywista – nie ma sensu pytać „gdzie tutaj jest przyjemność?”. Powiem więcej, łowię na tyle rzadko, że gapienie się w symulator wędkarski albo wyważanie spławika w akwarium stanowi dla mnie element pożądania. A co dopiero zarzucić taki spławik na prawdziwą, mokrą i wilgotną wodę. Prawie orgazmu dostałem na samą myśl. Gdyby wyborem było – moczyć kija w miejskim basenie z chlorowaną wodą albo w ogóle nie łowić, to moczyłbym kija w miejskim basenie z chlorowaną wodą. Ludzie często zmuszeni są łowić w bardzo dziwny sposób – i wcale mniej dziwny, niż na zdjęciu – spinningować z gałęzi drzewa nad wodospadem, rozkładać statyw na jednodeskowym pomoście, szukać ryb w bezrybnych wodach, łowić z marszu ryby, które winno się nęcić tygodniami albo walczyć o swoje 30 cm brzegu na Alasce. Myślę nawet, że pytanie „czy oni coś złowili?” jest jakby w tle tych faktów, które proszą o szacunek, wyrozumiałość, a przede wszystkim litość nad targaną przez życiową pasję duszą.
zippo
(2007-01-23)
Gismo, mam nadzieję, że nie wrzuciłeś mojej pasji do Twojego "garnuszka". Dla mnie Wędkarstwo to jednak przyjemność.
Sazan
(2007-01-23)
Hrom, deczko się pomyliłeś. Ten 68. od lewej! Ale wybaczam. ;)))
Sazan
(2007-01-23)
Aha! Sądzę, że jest to lewobrzeżna Susitna River, tuż poniżej ujścia Willow Creek. Po zacięciu ryby (w czerwcu zwykle jest to king salmon min. 20 kg!) krzyczy się gromkie Fish on! i jak na komendę wszystkie wędki wokół, bez zawiści właścicieli, usuwają się dla umożliwienia wyholowania zdobyczy. Czy się zestawy plączą? No, jasne! Bez przerwy! ;)
tomek79
(2007-01-23)
Gismo, zapomniałeś przeprowadzić analize matematyczną ;)
karpiarz
(2007-01-24)
Dajcie spokoj Gizmo - napisal kawal wedkarskiej prawdy. Dla kazdego z nas, wedkarstwo stanowi, odzwierciedla cos innego, mozna by dlugo na ten temat polemizowac. Powiem tak - bylo mi dane lowic ramie w ramie z sazanem - nie mozemy pochwalic sie rezultatami - ale jakzesz bylo wspaniale - nieprawdaz sazan? Jednak sazan lowil tez na Alasce, wyciagal piekne kingi z tego tloku - co bylo wspanialsze? Moi drodzy takie jest wedkarstwo i nie starajmy sie oceniac czegos - czego nie rozumiemy. Bo te ryny ktore tam sie lowi, w tym czasie i ilosciach - sa dokladnie policzone i do polowu przeznaczone. Jest to cos czego nasza mentalnosc jeszcze dlugo nie bedzie w stanie zrozumiec - amen
aquarius
(2007-01-24)
OK Karpiarz, dobrze napisałes że jednak co kraj to obyczaj i nie można wszystkiego porównywać. Dlatego niepowinno nikogo dziwić że jak ktoś pokaże zdięcie z dużą ilością złowionych ryb takich jak łososie , sandacze czy okonie, bo są to ryby krórymi tu w dużych ilościach co roku zarybia się jeziora i rzeki ,dlatego te ryby są zabierane do domu na patelnie. Natomoast ryby takie jak bass,szczupak, musky albo rzeczny pstrąg są wypuszczane i uważa się je jako sportowe a nie do jedzenia.
Radzio
(2007-01-24)
Łomatko. Znalazłem "lukę" mędzy trzynastym a czternastym wędkarzem od prawej :-))) Ale to chyba marna miejscówka, bożaden tubylec tam nikt nie stoi :-)))
Radzio
(2007-01-24)
Miało być: "bo żaden tubylec tam nie stoi" :-)))
zippo
(2007-01-24)
Radzio, założę się, że tubylców tam (na focie) jak na lekarstwo, a połowa jest z Europy :)
old rysiu
(2007-01-24)
Miałem okazję ogladać film, który pokazywał takie właśnie wędkowanie na Alasce. Przywiózł go na wielki zjazd właśnie Sazan. Na filmie to wyglądało lepiej a poza tym, widziałem wiecej ciekawostek o których tutaj jeszcze nikt nie pisał i nie pokazywał. Chociażby bariera, za którą wędkowanie jest wzbronione a która liczy ilość przepływajacych łososi, które już nie mogą być łowione. Nic się nie pisze ( pisało sie parę lat temu - Sazan opisywał to ) o tym, jak wyglądaja limity ilościowe. Tak prawdę mówiąc, należałoby jeszcze raz cały ten artykuł pokazać na stronie głównej PW. Mam tylko nadzieję, że Sazan się zlituje i wstawi nam całość tekstu wraz z fotografiami.
Bulgarien
(2007-01-25)
Gismo toś mi wykład walną. Chylę czoła przed ilością treści ale mnie to nie przekonuje. Dla mnie wędkarstwo to wypoczynek na łonie natury zdala od tłoku. Traktuję to jako pasję i sposób na wypoczynek od zgiełku. Będąc na rybach mogę nawet wcale nic nie złowić i tak będę się cieszył że spędziłem kolejny dzień na łonie natury gdzie miałem czas na parę przemyślęń, refleksji i chociasz trochę spokoju od tego co mnie na codzień otacza. Wedkowanie nie polega tylko na złowieniu ryby za wszelką cenę, bo wtedy takie edkarstwo przeradza się w nerwicę i Bóg wie co jeszcze, a przeciesz to powinno uspokajać, relaksować. Wędkarstwo dla mnie to jest to że nawet jeżeli jestem zmeczony i nic mi się nie chce to na słowo " Jedziemy na ryby?" znajdę w sobie siłę i bez wachania pojadę, Jeżeli nawet nic nie złowię to i tak dzień będzie udany.
radwan
(2007-01-25)
Xenon nie 50 zestawów splątanych a 150, bo na metr wchodzi 3 ludzi:):):):)
Robert
(2007-01-27)
Zwlaszcza tam,czul bym sie samotny:-))
Norbert
(2007-01-30)
Co by było jak by jeden zacioł rybe ok 10 kg. i ryba zaplątała wszystkich zestawy w jeden...
old rysiu
(2007-02-04)
Norbert - nic by nie było. Po pierwsze zestawy są prawie długości wędki. Jak ktoś zacina rybę od tazy krztczy - RYBA !! ( to już po przetłumaczeniu niedokładnym ) Wtedy sąsiedzi wyrzucają z wody zestawy i obserwuja hol, ciagle poganiając tego, który holuje. Biedak musi szybko wyholować swojego łososia :-) Bułgarien - Ty się masz dobrze. Ty jak idziesz niby na te ryby, to nie musisz kupować ani przynet, ani zanęt, Ty tak prawdę mówiąc, możesz iść na te ryby z samym krzesełkiem. Bardzo dobra odmiana wędkowania no-kill. W tej Twojej nowszej wersji nawet ryby nie byłyby kaleczone. :-)
hromehunter
(2007-02-04)
Bulgarien ,bzdury gadasz , "Jeżeli nawet nic nie złowię to i tak dzień będzie udany."wiesz tez lubie czasami " Pospacerowac" nad woda , ale wedka zostawiam w domu .zabierajac sprzet wedkarski ze soba , nie interseuja mnie :ptaszki , przyroda itd , jade po to zebny zlowic i nic innego sie nie liczy ,dzien w ktorym wracam "o kiju" to jest dla mnie porazka .Tlok nad woda ma tez swoje dobre strony , mozna sie sprawdzic . Nie jest sztuka zlapac rybe jak kazdemu bierze ,ale jesli na 20-25 wedkarzy lowi tylko 2-3 to juz jest o czyms swiadczy :-)
Megalodon
(2007-02-07)
HH kiedy ja idę na ryby interesuje mnie przyroda a szczególnie ptaszki, które mi mówia gdzie sa rybki i czy w ogóle są. Jeżeli nic nie złapę danego dnia tzn że nie patrzyłem zbyt uważnie co się wokoło dzieje. Odnośnie entuzjazmu przy łowieniu podzielam zdecydowanie stanowisko Bulgariena w przeciwieństwie do goryczy Gismo. I jeszcze moje osobiste zdanie na temat łowienia w tłoku. O niczym nie świadczy jeśli ktoś w tłumie coś złapie a kto inny nie. Z moich doświadczeń na pobliskim molo tak dokładnie wynika. Czasami (niestety) zdarza mi się łowić w tłoku iczasami ciągnę jedną za drugą, kiedy koło mnie wędkarze (wielu przewyższających mnie kunsztem) stoją i nic. Tłum to ruletka.
Megalodon
(2007-02-07)
Old Rysiu powiedz mi prosze jaka jest Twoja skuteczność wędkarska tzn. czy większość Twoich wypadów kończy się sukcesem czy porażką? Jeśli większość wypadów jest pomyślna jesteś najszczęśliwszym wędkarzem na świecie - sugeruje grać w lotto w takim przypadku. Ale jeśli nie czy nie lepiej przyjąć metodę Bulgariena (i moją) i mimo wszystko znaleźć dobre strony obcowania z przyrodą zamiast kląć jak szewc i uwaznać większość wypraw wędkarskich jako strata czasu?
emem
(2007-02-18)
Koniec świata.
witos9911
(2007-04-09)
ciekawe ile mieli zaczepow??;D
krzychub2952
(2007-04-17)
oni sa jak szarancza wszystko wyłapują i jada dalej :)

Chcesz skomentować? Najpierw musisz się zarejestrować!


Powered by: My_eGallery 2.7.9 AddOn Modules
© 2001 Copyright MarsIsHere.net

Pogawędki Wędkarskie - portal dla wszystkich wędkarzy!
Redakcyjna poczta: redakcja@pogawedki-wedkarskie.pl

Redakcja serwisu w składzie: Jarbas, Marek_b, -, -, -, -

Wszystkie teksty i zdjęcia opublikowane w portalu są utworami w rozumieniu prawa autorskiego i podlegają ochronie prawnej. Kopiowanie, powielanie, "crosslinking" i jakiekolwiek inne formy wykorzystywania cudzej własności intelektualnej i twórczej bez zgody właścicieli praw autorskich są zabronione prawem.

Wszelkie znaki towarowe są własnością ich prawowitych właścicieli, zaś ich użycie dozwolone jest wyłącznie po uzyskaniu zgody.

PHP-Nuke Copyright © 2004 by Francisco Burzi. license.
Tworzenie strony: 0.14 sekund :: Zapytania do SQL: 24