Czy wiesz, że...
Pierwszą wędkującą kobietą była Juliana Bernes (Barnes) – autorka traktatu o myślistwie, który wraz z rozprawami o sokolnictwie i heraldyce ukazał się w Anglii w 1486 roku. Wolumin nosi nazwę "Księga z St. Albans". W uznaniu zasług federacja wędkarska International Game Fish w 1998 roku przyznała jej miejsce z Salonie Chwały (Hall of Fame).

Konto/logowanie
Members List ZAREJESTROWANI
 Ostatni Tobiasz
 Dzisiaj 0
 Wczoraj 0
 Wszyscy 4520

 UŻYTKOWNICY
 Goscie 12
 Zalogowani 0
 Wszyscy 12

Jesteœ anonimowym użytkownikiem. Możesz się zarejestrować za darmo klikajšc tutaj

Jesteœ stałym użytkownikiem Pogawędek Wędkarskich - kliknij tutaj
aby zalogować się!

Na forum napisali
krzysztofCz: Może nad morze ;question :hihi[/quote:9a86d770c 0] Nawet ni ...(3644) Apr 15, @ 12:55:36

Krzysztof46: Przyjedziemy ,się poznamy. ...(3644) Apr 15, @ 11:05:05

bedmar58: Kiedyś przyjedziemy, powspominamy . ...(3644) Apr 14, @ 16:14:17

mario_z: Może nad morze ;question :hihi[/quote:807438f26 9] Nawet ...(3644) Apr 14, @ 15:39:56

Tiur: Może nad morze ;question :hihi[/quote:6fbfe9fe1 4] Nawet ni ...(3644) Apr 14, @ 12:38:58

mario_z: :mrgreen :mrgreen :mrgreen ...(3644) Apr 14, @ 07:28:17

krzysztofCz: Może nad morze ;question :hihi ...(3644) Apr 14, @ 07:23:55

Tiur: Do niedzieli włącznie mam 2 zmiany przedłużone do 3 w nocy. P ...(3644) Apr 13, @ 22:33:58

bedmar58: Kamil może w sobotę się uda. ...(3644) Apr 13, @ 16:31:20

Tiur: Piąty powrót zimy Marku. W tym roku pogoda i czas słabo sprzy ...(3644) Apr 13, @ 10:48:53


Artykuły komentowali
Krzysztof46 w ''Znowu Ta Szwecja'': Szkoda panowie ze sié nie oglaszacie .Chétnie dokoptowalbym do fajnej ekipy ...
Karpiarz w ''Usuwanie usterek w wagglerach i sliderach Dino.'': Ot fachura jestes Jotes. Pozdrawiam i dzieki za cenne wskazowki.
grubyzwierz w ''Znowu Ta Szwecja'': hmhmh... Mówisz Jacek, że Szwecja.. ? Kto wie, kto wie... :)
krzysztofCz w ''Znowu Ta Szwecja'': Janku czekamy na nową relację :-)
old_rysiu w ''Znowu Ta Szwecja'': A my pozdrawiamy z Polen :-)
jjjan w ''Znowu Ta Szwecja'': Jeszcze nie do końca.
Ekipa pozdrawia że Sweden.🙂

Zenon w ''Znowu Ta Szwecja'': Dlaczego "znowu" czyżby się znudziła?

Miło widzieć znajome pyszcz...

jjjan w ''Znowu Ta Szwecja'': Gdyby popłynąć w czwartek w dzień, to do Karlskrony, bilet dla czterech plus...
dzas w ''Znowu Ta Szwecja'': koszta zależą od tego ile pijesz... :) bez tego w 2,5 tysia za dwa tygodnie ...
the_animal w ''Znowu Ta Szwecja'': Świetna wyprawa - ekipa wiadomo - chętnie dowiedział bym się jakie koszta są...

Rozmaitości
» Pomocnik
» Regulamin PW
» Przeszukiwanie zasobów
» Przeszukiwanie forum
» Łowca Okazów 2010
» Grand Prix Czatu
» Prognoza pogody
» Ośrodki i stanice wędkarskie
» Rejestracja łódki
» Interaktywne krzyżówki

Recenzje
· JAXON ZX MACHINE 400
· MacTronic NICHIA HLS-1NL2L
· TUBERTINI GORILLA UC4 FLUOROCARBON
· Daiwa Exceler Style F
· Namiot Fjord Nansen
· Mikado NSC Feeder
· Wędzisko Mikado NSC 360 Feeder Nanostructure
· Mistrall Bavaria 2,7
· żyłka DUAL BAND
· Mikado T-Rex Bolognese 600

Filmoteka
Sum 200cm

Dodał: avallone78
Dodany: 14th Feb 2011
Odsłon: 1137
Ocena: 0.00 Ocen: 0

X targi Na Ryby ZAJAWKA

Dodał: jarecki74
Dodany: 19th Mar 2010
Odsłon: 1016
Ocena: 1.00 Ocen: 1

Boleń Wojtka

Dodał: wojto-ryba
Dodany: 23rd Dec 2009
Odsłon: 1071
Ocena: 5.00 Ocen: 1

Żerowanie karpi 5/5

Dodał: Marek_b
Dodany: 23rd Mar 2009
Odsłon: 1248
Ocena: 5.00 Ocen: 4

Żerowanie karpi 4/5

Dodał: Marek_b
Dodany: 23rd Mar 2009
Odsłon: 1086
Ocena: 5.00 Ocen: 2

Żerowanie karpi 3/5

Dodał: Marek_b
Dodany: 23rd Mar 2009
Odsłon: 1164
Ocena: 4.00 Ocen: 1

Żerowanie karpi 2/5

Dodał: Marek_b
Dodany: 23rd Mar 2009
Odsłon: 1120
Ocena: 5.00 Ocen: 1

Żerowanie karpi 1/5

Dodał: Marek_b
Dodany: 23rd Mar 2009
Odsłon: 1151
Ocena: 2.00 Ocen: 1

Sum Odrzański

Dodał: jarokowal
Dodany: 23rd Mar 2009
Odsłon: 1471
Ocena: 5.00 Ocen: 3

Hol suma

Dodał: Marek_b
Dodany: 22nd Mar 2009
Odsłon: 1336
Ocena: 5.00 Ocen: 3


Pierwsze polowanie
Opublikował 03-02-2003 o godz. 17:51:32 Zespół Redakcyjny
Bajania i gawędy Sacha napisał

Ta historia ma tyle wspólnego z wędkarstwem, ze wydarzyła się na wyspie jednego z jezior. W 1993 roku zdałem egzaminy uprawniające do polowań ( to było moje drugie podejście). Czuję się trochę usprawiedliwiony, gdyż - jak się okazało – za pierwszym razem egzaminu takiego nie zdaje nikt. Tak więc, razem ze swoim znajomym Kanadyjczykiem - oficerem RCMP (Royal Canadian Mountian Police) - po pierwszej porażce pomyślnie przeszliśmy powtórny egzamin, dzięki czemu znaleźliśmy się w trzydziestoprocentowej grupie szczęśliwców, którym, z ogółu zdających, ta sztuka się udała...

W połowie listopada zaczyna się w Kanadzie sezon na gęsi. Mój znajomy namówił mnie do wstąpienia do Kanadyjsko-Polskiego Klubu Myśliwskiego. Jednak, zanim zgłosiłem swój akces do tego stowarzyszenia, postanowiłem spróbować swoich sił w praktyce. W rezultacie zostało rzucone hasło: jedziemy na gęsi. Rejon operacji został dobrany na podstawie poprzednich wyjazdów dwóch moich znajomych: Marka i Tomka.

Wyjeżdżamy w niedzielę przed południem. Zgodnie z planem czeka nas prawie 800 km jazdy. Mamy zamiar przenocować w motelu przy autostradzie, po czym zostaje nam już tylko trzydziestokilometrowy odcinek drogi, po przebyciu którego mamy znaleźć się na wyspie.

Przez całą drogę słucham opowieści moich kompanów o polowaniach. To doświadczeni myśliwi, polują już parę lat i mają na rozkładzie po kilka jeleni, po łosiu; Tomek zaliczył nawet jednego miśka a Marek dwa. Podoba mi się to, ale raczej do ssaków bym nie strzelał - tak myślałem wtedy. Jak się okazało, pojechałem na niedźwiedzia. Na moje nieszczęście bądź szczęście nie spotkałem wtedy żadnego misia, chociaż podczas wyjazdów na ryby miałem czasem wrażenie, że niedźwiedzie łażą za mną stadami. Ale to temat na inną opowieść

Podczas jazdy dowiaduję się o zwyczajach towarzyszących myśliwskiemu debiutowi. Po ustrzeleniu pierwszej zwierzyny smaruje się takiemu szczęśliwcowi twarz krwią ubitego zwierza, po czym musi nieborak (myśliwy, nie zwierzę) wypić co najmniej setkę wódki wlewanej do szklanki przez nieczyszczoną lufę broni, z której zwierzyna została ubita. W klimacie tego typu historyjek docieramy do hotelu, w którym kończymy wieczór opowieściami o rybach i polowaniach a naszą fantazję wspomagamy wysokoprocentowymi napojami.

Na drugi dzień po śniadaniu, na które pałaszujemy nieśmiertelną, kanadyjską jajecznicę z dużymi plastrami smażonego boczku, zasmażanymi ziemniakami, tostami i plackami z syropem klonowym, wyjeżdżamy na polowanie. Dwie godziny przed świtem mijamy zaspaną mieścinę i kierujemy się szutrową drogą w stronę jeziora. Co parę kilometrów widać w oddaleniu od drogi zewnętrzne światła przed farmami. Ostatnia z nich jest jakieś 3 – 4 km od jeziora. Trafiamy bezbłędnie i na miejscu jesteśmy około 1,5 godziny przed wschodem słońca.

Przy świetle jednej latarki przeprawiamy się na wyspę. Trudno to w zasadzie nazwać wyspą: od lądu dzieli ją nie woda a bagno. Na szczęście w tym trzęsawisku nie jest tam głębiej niż do bioder. Sama wyspa jest szeroka na 60 - 70m a wychodzi w wodę na prawie kilometr. Porośnięta jest trzciną, wysoką na 2-2,5 m. Żeby rozpocząć polowanie musimy dotrzeć na sam koniec wyspy i czekać. Gęsi, nocujące na wodzie z drugiej strony jeziora, codziennie 30 - 40min po wschodzie słońca przelatują nad tą wyspą i udają się w stronę okolicznych farm.

Siadamy na końcu wyspy. Marek z lornetką na czubie, my po jego obu stronach, 10 - 15m od niego. Rozmawiamy półgłosem, palimy ostatnie papierosy - po wschodzie słońca już palić nie będzie wolno. Odzywać można się tylko szeptem i to też w wyjątkowych przypadkach. Nadchodzi pora gęsich przelotów. Marek lornetujący jezioro rzuca teatralnym szeptem: kaczki lecą. Szlag jasny!!! Teraz orientujemy się, że trzeba przeładować bron, bo śrut na gęsi rozniósłby kaczkę w puch. Kaczki siadają na wodzie 200 m od nas. Mija parę minut i znó słychać Marka: gęsi lecą. Co robić? Znowu przeładowujemy broń. W tym momencie słyszymy półgłos zdenerwowanego Tomka: cholera, naboje mi wpadły do błota. I w tym momencie słyszymy za sobą głos, który mówi najczystszą polszczyzną: kolbą je, k..., kolbą".

Eksplozja naszego śmiechu, który poniósł się echem po tafli jeziora, spowodowała gwałtowną ucieczkę ptactwa. Oczywiście, o polowaniu można było zapomnieć. Okazało się, że ten tajemniczy głos należał do pewnego amatora gęsich piórek, który przyjechał tu z Toronto na tydzień do swojego stryja, na polowanie. Samochodu nie słyszeliśmy i nie widzieliśmy, bo jego stryj był właścicielem ostatniej, mijanej przez nas farmy, dzięki czemu nasz nowy znajomy przyjechał na polowanie na rowerze.

Tę nietypowo zapoczątkowaną znajomość zakończyliśmy na stryjowej farmie. Pojedliśmy tam gęsiny, pogościliśmy się. A na koniec dostaliśmy po kaczce i ruszyliśmy z powrotem do domu. No cóż, ominęły mnie więc atrakcje pierwszego polowania. Nie oddałem nawet strzału. Za to popróbowałem pysznych, gęsich udek. To też ważne.

Sacha


 
Pokrewne linki
· Więcej o Bajania i gawędy
· Napisane przez Zespół Redakcyjny


Najczęœciej czytany artykuł o Bajania i gawędy:
List wędkarza


Opcje

 Strona gotowa do druku Strona gotowa do druku

 Wyœlij ten artykuł do znajomych Wyœlij ten artykuł do znajomych


Komentarze sš własnoœciš ich twórców. Nie ponosimy odpowiedzialnoœci za ich treœć.

Komentowanie niedozwolone dla anonimowego użytkownika, proszę się zarejestrować

Re: Pierwsze polowanie (Wynik: 1)
przez Sazan dnia 03-02-2003 o godz. 19:29:53
(Informacje o użytkowniku | Wyœlij wiadomoœć) http://www.sazan.com.pl
Zabawna przygoda! :) No widzisz, Sacha? Będąc myśliwym też można polować wg zasady no kill :)



Re: Pierwsze polowanie (Wynik: 1)
przez old_rysiu (szreter@interia.pl) dnia 03-02-2003 o godz. 23:09:24
(Informacje o użytkowniku | Wyœlij wiadomoœć)
Jak się tu przebić przez komentarz Sazana?
Sacha - nie marnowałeś czasu w tej Kanadzie. Nawet myślistwo Cię nie ominęło. Tak na marginesie - miałes jakijś udany - celny - strzał?



Re: Pierwsze polowanie (Wynik: 1)
przez Docio (zbyszekstanisz@wp.pl) dnia 04-02-2003 o godz. 00:52:09
(Informacje o użytkowniku | Wyœlij wiadomoœć)
Przygoda przednia a Polacy to wesoły naród. Spłakałem się ze śmiechu :)))



Re: Pierwsze polowanie (Wynik: 1)
przez Rysio dnia 05-02-2003 o godz. 00:02:08
(Informacje o użytkowniku | Wyœlij wiadomoœć)
Pięknie, pięknie!!! Pasjonujący opis polowania. Nie rozumiem dlaczego po świcie na gęsiach nie wolno palić. A po drugie, nie zmieniałbym nerwowo naboi z 2-ki na 4-kę. Chyba, że w Canadzie strzela się do gęsi z zera. Gratuluję przygody, gratuluję widoczków, gratuluję polowania!!! A może jakieś zdjęcia?


Pogawędki Wędkarskie - portal dla wszystkich wędkarzy!
Redakcyjna poczta: redakcja@pogawedki-wedkarskie.pl

Redakcja serwisu w składzie: Jarbas, Marek_b, -, -, -, -

Wszystkie teksty i zdjęcia opublikowane w portalu są utworami w rozumieniu prawa autorskiego i podlegają ochronie prawnej. Kopiowanie, powielanie, "crosslinking" i jakiekolwiek inne formy wykorzystywania cudzej własności intelektualnej i twórczej bez zgody właścicieli praw autorskich są zabronione prawem.

Wszelkie znaki towarowe są własnością ich prawowitych właścicieli, zaś ich użycie dozwolone jest wyłącznie po uzyskaniu zgody.

PHP-Nuke Copyright © 2004 by Francisco Burzi. license.
Tworzenie strony: 0.10 sekund :: Zapytania do SQL: 102