Nasza rodzima troć w systematyce ichtiologicznej została wyróżniona już w roku 1780 i występowała pod nazwą łososiopstrąg. Swoją właściwą nazwę troć otrzymała dopiero w roku 1864.
|
Zarejestrowani:
Ostatni: Grzes459
Dzisiaj: 0
Wczoraj: 2
Wszyscy: 4114
Ostatni kwadrans:
Gości: 16
Użytkowników: 7
Razem: 23
Jesteś anonimowym użytkownikiem. Możesz się zarejestrować za darmo klikając tutaj Jesteś stałym użytkownikiem Pogawędek Wędkarskich - kliknij tutaj aby zalogować się!
|
 |
 |
 |
Bielkiel: [quote:e167d33a49="Maj
us"]
ostatnie dwa wypady
nad staw w którym ...(665) Sep 09, @ 18:40:24
reekiin: Dzisiaj wybrałem się
na grzyby mimo, że
bardzo padało. Oprócz
maś ...(977) Sep 09, @ 17:08:48
Majus:
ostatnie dwa wypady
nad staw w którym w
tamtym roku łowiłem l ...(665) Sep 09, @ 16:19:04
Bartek80: Dzisiaj pierwszy raz
we wrześniu, słoneczna
pogoda zgrała się z m ...(665) Sep 09, @ 15:50:09
ZIPPO: Dzięki Grzbiet &
Artur, o takie
informacje właśnie mi
chodził ...(126) Sep 09, @ 15:16:34
sandalista: Jak pech to pech, w
moim przypadku oba
terminy odpadają ...
:cry ...(1020) Sep 09, @ 14:05:39
mario_z:
A ja "głupi"zawsze
myślałem że wskazówki.
...(126) Sep 09, @ 09:36:38
Sajmon: Podstawą w zegarku
wędkarskim jest
barometr Nanosząc
wykres ci ...(126) Sep 09, @ 09:23:56
asknet: Kurcze moze da rade
:-) ...(1020) Sep 09, @ 08:58:47
Waldi: Może coś tu
znajdziesz?
...(154) Sep 09, @ 08:45:57
|
 |
 |
 |
|  |
Wenezuela 2010 - cz. II
Opublikował 15-07-2010 o godz. 15:20:00 Monk |
Artur prezentuje:
Publikujemy drugą część wspomnień Artura z pobytu w Wenezueli.
Ustalenia były owocne, ryby były też.
 Sumik.
 Aymara.
 Payara.

 Aymara.
 Payara.


 Payara.


 Ścieżka przez dżunglę.







 Piranhia.

 Żywcówka.
 Żywcówka.
 Mineiros.

 Kły payary.

 Iguana.


 Zciachany wobler.
Po kilku dniach pobytu nad Canaima przyszedł czas pożegnania z payarami, a nadszedł polowania na pavony - inna nazwa tucanare.
Spłynęliśmy w dół rzeki, by znaleźć miejsce na biwak około 30 min. od miasta La Paragua. To było nasze miejsce wypadowe, z którego ruszaliśmy na poszukiwanie tej pięknej i walecznej ryby. Niestety zostało nam na to tylko 1,5 dnia, ponieważ była pora przenieść się w inne rejony Wenezueli i na innych rzekach "rybałkę" uprawiać.


Następnego dnia podzieliliśmy się na 3 łodzie i rozpoczęliśmy poszukiwania - ze zmiennym szczęściem. Jedna łódź została w pobliżu obozowiska, a dwoma - w jednej z nich byłem i ja - postanowiliśmy spenetrować większy odcinek rzeki. Z braku brań podjęliśmy decyzję płynięcia aż na Rio Chigao (kolejne 3h płynięcia z prądem) niestety Pavony były kapryśne. Tradycyjne miejscówki były puste, ponieważ na Rio Paragua utrzymywał się drastycznie niski stan wody. Na zdjęciach widać, jak niski - normalnie to jest z linią zieleni, wszystkie te piaskowe skarpy są zalane wodą. Z nimi spotkała się tylko jedna łódka, ta która została w pobliżu obozowiska - nasze miały kontakt z payarami i piraniami. A jedna łódka miała wątpliwą przyjemność znaleźć się w trybie alarmowym między burtami, gdy śmignęły koło nich kule, bo jak się okazało, wojsko na brzegu zapragnęło kaczki na kolację i polowanie z kałachami sobie urządziło.




 Kaiman.
 Kaiman.





 Pavon.
 Pavon.
Został nam jeszcze kawałek następnego dnia, ale niestety zmiana pogody i mocne zmętnienie wody całkowicie odebrało nadzieje na pavona, który lubi spokojne, czyste zastoiska oraz uspokojenia wody. Pozostało nam więc spokojne zwiedzanie okolicy i próby złowienia innych ryb. Ale krótko, bo w południe już w La Paragua czekał na nas transport do Cudad Bolivar...





 Transport do Cudad Bolivar.
C.d.n.
Artur
Foto: Ciesielski Tomasz Mikulski Bartosz Przetacznik Janusz autor
|
| |
|
|
| | Komentarze są własnością ich twórców. Nie ponosimy odpowiedzialności za ich treść. |
|
|
|
Komentowanie niedozwolone dla anonimowego użytkownika, proszę się zarejestrować |
|
Re: Wenezuela 2010 - cz. II (Wynik: 1) przez artur (artkie@wp.pl) dnia 16-07-2010 o godz. 07:50:58 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | Mały suplement dotyczący opisu zdjęć.
Od góry:
z.1 sumik
z.2 Aymara
z.12 ścieżka którą chodziliśmy na górny wodospad/przelew
z.13 górny przelew
z.22 Lokalna żywcówka lub jak kto woli podrywka;-), trochę ryżu na dno i po kilku minutach ma się żywca.
z.24 poszukiwacz złota
z.29 iguana, których parka przychodziła do Vladowego ogródka i zielenine wyjadały, gustując zwłaszcza w arbuzach.
z.31 tak wygląda wobek już po 2-3 payarach.
z.39 Kayman, focony z daleka ale mia około 3m długości.
z.45 Pavon |
|
|
Re: Wenezuela 2010 - cz. II (Wynik: 1) przez old_rysiu dnia 16-07-2010 o godz. 08:39:17 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | Piękne rybki - ten sum jest najładniejszy :-)
Jak na razie to czytamy wszystko jak tam ładnie i pięknie. Nic Artur nie pisze o trudach tej wyprawy. Może ich nie było prócz zmęczenia - no bo to na gwarant musialo być :-)
Gdzie te komary, muszki niewidoczne, owady drapieżne, pająki jadowite, węże i inne gady, pijawki wchodzace do ... no tutaj nie napisze :-)
Poczekamy na dalsze relacje - brawo Artur!!! |
|
|
Re: Wenezuela 2010 - cz. II (Wynik: 1) przez Robert (gosia67600@numericable.fr) dnia 16-07-2010 o godz. 21:03:51 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | Wyprawa, o której można marzyć. Pejzaże, roślinność, fauna no i te rybska niesamowite. Trochę mało tam Ciebie na zdjęciach z trofeami. Mam nadzieje, że w następnej części.
Czekam na c.d.n.
|
|
|
Re: Wenezuela 2010 - cz. II (Wynik: 1) przez Karpiarz (karpiarz@arcor.de) dnia 19-07-2010 o godz. 00:39:32 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | | Aymara,payara,pavon - piekne ryby i strasznie egzotyczne, tej payarze to pewnie drewniany kolek w serce powinno sie wbijac :)- wspaniala wyprawa Artur. |
|
|
|