Czy wiesz, że...
Samica sandacza składa od 25 do 500 tys., a jak podają niektóre źródła do 900 tys. sztuk jaj (średnio 200 tys./1 kg masy ciała). Na tarło wraca co roku w te same miejsca tarliskowe.

Konto/logowanie
Members List ZAREJESTROWANI
 Ostatni Tobiasz
 Dzisiaj 0
 Wczoraj 0
 Wszyscy 4520

 UŻYTKOWNICY
 Goscie 6
 Zalogowani 0
 Wszyscy 6

Jesteœ anonimowym użytkownikiem. Możesz się zarejestrować za darmo klikajšc tutaj

Jesteœ stałym użytkownikiem Pogawędek Wędkarskich - kliknij tutaj
aby zalogować się!

Na forum napisali
lecek: W uzupełnieniu Wrocek na kanale. ...(476) Sep 18, @ 10:02:39

mario_z: Dzisiaj z córką Natalką ponownie odwiedziliśmy łowisko w Jedlance ...(476) Sep 16, @ 21:27:09

lecek: Niestety, mój bolek był najmniejszy. 89 miejsce. Gdybym zapun ...(476) Sep 13, @ 09:14:11

lecek: No tak, to my sie nigdy nie stykniemy. ...(476) Sep 12, @ 18:32:15

the_animal: We Wrocku był też Dzepetto i Banio - jakieś tam 20ste któreś miej ...(476) Sep 12, @ 17:04:01

mario_z: No cóż... powiedziałbym, że sytuacja typowa... gdzie Ty tam zwy ...(212) Sep 12, @ 16:16:05

mario_z: Nie jest tak źle [quote:98cad1fcd9="lec ek"]Zaliczyłem ...(476) Sep 12, @ 16:10:05

lecek: Super skuteczny k ...(212) Sep 12, @ 13:58:43

lecek: Zaliczyłem w ostatni weekend Street Fishing we Wrocku. Edycja 24 ...(476) Sep 12, @ 13:54:51

lecek: Jak zawsze kolo dał z siebie co mógł. I zwinął nagrody. Pewnie ni ...(476) Sep 12, @ 13:49:03


Artykuły komentowali
farti w ''Znowu Ta Szwecja'': Przeglądałem 3x zdjęcia , czegoś mi brakowało. Po prostu zabrakło na nich mo...
darogryf w ''Znowu Ta Szwecja'': Krzysiu wielu schowało się pod blatem. i do kraju nie wrócili.
Darek w ''Znowu Ta Szwecja'': Gratuluję udanej wyprawy, tym bardziej że w tym roku Szwecja nie darzy rybam...
krzysztofCz w ''Znowu Ta Szwecja'': Tyko dla swoich, Kamil, tylko dla swoich... :-)
Tiur w ''Znowu Ta Szwecja'': a co to za skrót nad "nickami"??
jjjan w ''Znowu Ta Szwecja'': Jak miałeś dostać jak Cię nie było? Należy Ci się koszulka ale drogo wychodz...
krzysztofCz w ''Znowu Ta Szwecja'': Nie byłbym rzepem gdybym nie spytał dlaczego ja nie mam takiej koszulki tylk...
jjjan w ''Znowu Ta Szwecja'': Oprócz wspomnień jeszcze jest schodząca tu i tam skóra i brązowe plamy na s...
jjjan w ''Znowu Ta Szwecja'': Rób plany, maj już niedługo :)
wlodek w ''Znowu Ta Szwecja'': I nam ta "piąta" się podoba! :)

Rozmaitości
» Pomocnik
» Regulamin PW
» Przeszukiwanie zasobów
» Przeszukiwanie forum
» Łowca Okazów 2010
» Grand Prix Czatu
» Prognoza pogody
» Ośrodki i stanice wędkarskie
» Rejestracja łódki
» Interaktywne krzyżówki

Recenzje
· JAXON ZX MACHINE 400
· MacTronic NICHIA HLS-1NL2L
· TUBERTINI GORILLA UC4 FLUOROCARBON
· Daiwa Exceler Style F
· Namiot Fjord Nansen
· Mikado NSC Feeder
· Wędzisko Mikado NSC 360 Feeder Nanostructure
· Mistrall Bavaria 2,7
· żyłka DUAL BAND
· Mikado T-Rex Bolognese 600

Filmoteka
Sum 200cm

Dodał: avallone78
Dodany: 14th Feb 2011
Odsłon: 247
Ocena: 0.00 Ocen: 0

X targi Na Ryby ZAJAWKA

Dodał: jarecki74
Dodany: 19th Mar 2010
Odsłon: 174
Ocena: 1.00 Ocen: 1

Boleń Wojtka

Dodał: wojto-ryba
Dodany: 23rd Dec 2009
Odsłon: 211
Ocena: 5.00 Ocen: 1

Żerowanie karpi 5/5

Dodał: Marek_b
Dodany: 23rd Mar 2009
Odsłon: 375
Ocena: 5.00 Ocen: 4

Żerowanie karpi 4/5

Dodał: Marek_b
Dodany: 23rd Mar 2009
Odsłon: 256
Ocena: 5.00 Ocen: 2

Żerowanie karpi 3/5

Dodał: Marek_b
Dodany: 23rd Mar 2009
Odsłon: 288
Ocena: 4.00 Ocen: 1

Żerowanie karpi 2/5

Dodał: Marek_b
Dodany: 23rd Mar 2009
Odsłon: 246
Ocena: 5.00 Ocen: 1

Żerowanie karpi 1/5

Dodał: Marek_b
Dodany: 23rd Mar 2009
Odsłon: 290
Ocena: 2.00 Ocen: 1

Sum Odrzański

Dodał: jarokowal
Dodany: 23rd Mar 2009
Odsłon: 587
Ocena: 5.00 Ocen: 3

Hol suma

Dodał: Marek_b
Dodany: 22nd Mar 2009
Odsłon: 458
Ocena: 5.00 Ocen: 3


Dębina.
Opublikował 26-12-2010 o godz. 11:30:00 Monk
Tu łowię Gismo napisał

Opowiem Wam o najpiękniejszej wodzie, w której zakochało się moje wędkarskie serce. Jest ona miejscem zaczarowanym – na pewno. Współżyją tu zwolennicy wypuszczania i zabierania, panuje miła atmosfera i łowione są piękne ryby.



Powołane w 1985 roku Stowarzyszenie Miłośników Dębiny wraz z Zarządem Zieleni Miejskiej opiekuje się już 25 lat najbardziej urokliwym i interesującym ekologicznie rejonem Poznania – dębińskim lasem, położonym pomiędzy lewym brzegiem Warty w rejonie Starołęki a dzielnicą Wilda. Po południowej stronie usytuowane jest ujęcie wody pitnej dla miasta Poznania, nieco dalej biegnie autostrada A2.
Północna część lasu graniczy z linią kolejową, która prowadzi nas do stacji Poznań-Dębina oraz do dzielnicy Nowe Miasto na Starołęce.

Na pewno wyobrażacie sobie to miejsce jako zabetonowaną, ociekającą ściekami, hałasem i dymem fabrykę, do której prowadzi każda możliwa droga transportu kolejowego, drogowego, powietrznego, wodnego i taśmowego. Otóż nie. Dębina jest fenomenem na wielką skalę. Osadzona w centrum silnie rozwiniętego miasta, gdzie ludzie chodzą naprawdę szybko, a samochody stoją w ciągłych korkach, stanowi ona bastion ciszy, spokoju i jest miejscem wypoczynku wędkarzy oraz spacerowiczów.
Najłatwiej dojechać tu Drogą Dębińską, którą wybudowano w 1820 roku za czasów Wielkiego Księstwa Poznańskiego, by ułatwić księżnej Ludwice – żonie namiestnika Księstwa – dojazd do jej pałacu. Gdy skręcamy z Drogi Dębińskiej w uliczkę o wdzięcznej nazwie Ku Dębinie mamy wrażenie, że zewsząd napada na nas zieleń. Wrażenie tym bardziej spotęgowane, że zaledwie przed chwilą znajdowaliśmy się w miejskich skwerze.

Przez sam środek lasu dębińskiego wije się starorzecze Warty, którego rozlewiska utworzyły cztery połączone ze sobą stawy przepływowe, a każdy z nich ma swoją własną nazwę. Pierwszy, położony przy ulicy Ku Dębinie - nieopodal leśniczówki, gdzie wykupić można zezwolenia i zaparkować samochód, nazywa się Staw Borusa (2,44 ha). Swoją nazwę zawdzięcza nazwisku jednego z leśniczych. Staw ten łączy się przesmykiem, nad którym znajduje się drewniany mostek, ze Stawem Dębowym (1,29 ha).

Ten zaś nazwę zawdzięcza szczególnie dużej ilości dębów rosnących nad jego brzegiem. W całym lesie rośnie około 400 dębów- stuletnich i starszych, a niektóre o obwodzie ponad 5 metrów, opatrzone są specjalną tabliczką, stanowią pomniki przyrody. W XVII wieku rosło tu jeszcze więcej tych dorodnych drzew jednak podczas Potopu Szwedzkiego znaczną ich część wycięto. Tak zwanym kanałem Staw Dębowy łączy się z największym spośród stawów, który nosi nazwę Grundela (3,23 ha).

Nierozwiązaną zagadką pozostaje kwestia nazwy tego stawu. Być może pochodzi ona od niemieckiego (Dębina do roku 1905 po kasacji zakonu Karmelitów, do którego należała od XV w., pozostawała pod rządami pruskimi) słowa grundel, odnoszącego się do ryb przydennych z rodziny karpiowatych, takich jak kiełb czy brzana (nazwa ta odnosi się również do ryb z rodziny babkowatych). W miejscu, gdzie kanał uchodzi do stawu, znajduje się drugi z drewnianych mostków.

Sam kanał przedzielony jest kratą, która nie pozwala na migrację ryb pomiędzy stawem Dębowym a Grundelą. Tuż przy kracie, od strony Grundeli, odnajdujemy słynną karpiową miejscówkę – zwalone drzewo.

Ostatni w kolejności staw, leżący na drugim końcu Grundeli to staw Słoneczny (3,05 ha) z częściowo odsłoniętym od drzew brzegiem południowym. Do stawu tego dociera więc najwięcej światła i wiosną najszybciej się on nagrzewa. Tu w marcu i kwietniu większość wędkarzy rozpoczyna swój sezon polując na liny, płocie i kilkukilogramowe leszcze. Brzeg południowy stawu Słonecznego należy do wodociągów miejskich i jest niedostępny dla wędkarzy. W latach dwudziestych minionego stulecia budowane były w tym miejscu stawy infiltracyjne, co negatywnie odbiło się na stanie tutejszej przyrody, dlatego w 1929 roku rozpoczęto akcję "Ratować Dębinę".
Staw Słoneczny cechuje się stosunkowo dużą liczbą zwalonych do wody drzew i chętnie bywa odwiedzany przez spinningistów. W niewielkiej odległości od stawu położone są schrony piechoty z 1914 roku, będące fragmentem Twierdzy Poznań – trzeciej co do wielkości fortyfikacji tego typu w Europie.

Oficjalnie łączna powierzchnia stawów to 10,3 ha.
W wyniku prowadzonych w 2004 roku prac zwiększyła się powierzchnia stawu Grundela, na którym przebudowano jeden z półwyspów tworząc wyspę, będącą obecnie rezerwatem ptaków. 10 hektarów to stosunkowo nieduży obszar, jednak urozmaicona, zlokalizowana w lesie linia brzegowa sprawia, że poznanie Dębiny wymaga czasu. Ponadto każdy ze stawów wydaje się być odrębnym łowiskiem o zupełnie innym charakterze i rybostanie.

Nie są to głębokie wody. Średnia głębokość to około 2 metry. Na stawie Borusa znajduje się dobrze znany szczególnie karpiarzom dołek o głębokości około 3,5 metra, w którym poławia się największe karpie dochodzące do wagi prawie 20 kg. Prawie, bo jak do tej pory ani jednej dwudziestki, przynajmniej oficjalnie, nie złowiono. Najłatwiejszy dostęp do dołka jest od tzw. plaży, gdzie nie rosną drzewa.

Nazwa "plaża" jest całkowicie umowna, gdyż w rzeczywistości na wszystkich stawach obowiązuje zakaz brodzenia. Od strony parkingu dno stawu Borusa bardzo wolno opada aż do miejsca, gdzie znajduje się wspomniany wcześniej dołek. W okresie lata najpłytsze miejsca zarastają. Na stawie tym położone są łącznie 4 wyspy – jedna stosunkowo duża oraz trzy zaledwie kilku, kilkunastometrowe. Regulamin Stowarzyszenia zabrania łowienia z wysp, które stanowią rezerwaty ptaków – a tych w tutejszym lesie jest ponad 130 gatunków. Powszechnie jednak wiadomo, że na Dębinie najłatwiej o karpia właśnie spod wyspy, stąd karpiarze nęcą i stawiają zestawy jak najbliżej brzegów wysp.

Ci, których na to stać, używają zdalnie sterowanych łódek, które wydają się stworzone na taką wodę, jak Dębina. Niestety rządzi się ona prawami, według których karpiowych brań spodziewać się można jedynie metr lub nawet mniej od wyspy. Położenie zestawu zaledwie kilkadziesiąt centymetrów za daleko odbiera wszelkie szanse na udany połów. Ci, których nie stać na niebotycznie drogie łódki zanętowe, każdego dnia dają - na światowym poziomie - popis w celności rzutów dokonywanych z brzegów, gdzie gałęzie kłaniają się pod samo lustro wody.

Warto w tym momencie wspomnieć, iż dzienna porcja zanęty, jaką wolno zastosować, to na chwilę obecną 1 kg. Wymusza to konieczność stosowania nęcenia punktowego przy użyciu siatek i worków PVA. Karpiarze zobowiązani są ponadto do używania haczyków bezzadziorowych oraz mat. Bezzadziorowe haczyki znacząco redukują liczbę brań oraz liczbę wyholowanych ryb. Karpie powyżej 5 kg są pod ochroną i natychmiast po zrobieniu zdjęcia powinny zostać wypuszczone. Regulamin określa dokładnie jaką ilość ryb, w jakim terminie i przy jakiej wadze lub wymiarze należy wypuścić lub można zabrać do domu. Pozwala to pogodzić z jednej strony zapalonych zwolenników C&R jak i tych, którzy lubią swoje zdobycze skosztować.

Latem między największą z wysp a zgrupowaniem pozostałych trzech rozciąga się na dnie stawu Borusa podwodna łąka, którą z uwagi na niewielką głębokość stawu, widać z brzegów. Jest to miejsce, gdzie mamy szansę na spotkanie ze szczupakiem i okoniem. Dostęp do łąki jest szczególnie łatwy od strony wcinającego się w staw cypla, który notorycznie obstawiony jest przez spinningistów (spinning dozwolony jest tylko w określonych dniach tygodnia, zależnie od miesiąca) oraz karpiarzy, którzy mają tu swoją miejscówkę między podwodną łąką, a jedną z mniejszych wysp.

Nieco mniej chętnie odwiedzany przez karpiarzy jest staw Dębowy (1,29 ha). Trudno powiedzieć, dlaczego, gdyż na organizowanych tu cypriniadach – wiosennej oraz jesiennej – najczęściej to właśnie na stawie Dębowym łowi się najwięcej karpi. Jest to również nieco łatwiejszy staw, gdyż nie ma tu wysp – i o ile na Stawie Borusa bardzo trudno podać przynętę jego mieszkańcom, o tyle na Dębowym problemem to nie jest.

Najlepsze miejsca znajdują się tuż przy przesmyku łączącym staw Borusa z Dębowym oraz przy kracie oddzielającej staw Dębowy od kanału, którym łączy się on z Grundelą.

Dębina nie jest jednak miejscem tylko dla karpiarzy. Występuje tu łącznie 27 gatunków ryb, w tym: amury, sumy, szczupaki, sandacze, pstrągi, płocie, leszcze, liny, węgorze, bolenie, słonecznice. Każdy wędkarz znajdzie tu coś dla siebie. Ale niezwykłość tego miejsca to niekoniecznie duże ryby, ale przede wszystkim bogactwo flory i fauny w środku wielkiego miasta.

Spotkać tutaj można dużo leśnych zwierząt, w tym bobry – przed którymi członkowie Zarządu Zieleni Miejskiej chronić muszą drzewa rosnące nad brzegami stawów, oplatając je siatką. Liczne są: lisy, kuny, łasice, wydry, dziki wyjadające resztki z tutejszych koszy na śmieci, sarny oraz nietoperze (mroczek późny, borowiec wielki, nocek rudy).

W lesie rośnie około 500 gatunków roślin, w tym przedstawiciele "Listy roślin naczyniowych ginących i zagrożonych na Pomorzu Zachodnim i w Wielkopolsce". Odnotowano ponad 70 gatunków porostów i 26 gatunków mchów. Występuje tu pochwiak pasożytniczy, który ma na Dębinie jedyne stanowisko w Polsce, odkryte w 2000 roku przez Dorotę Celkę. Ponadto rosną tu dwa gatunki grzybów tworzące czarcie kręgi – pieniążek pozrastany oraz pieniążek palący. Informacje te z dokładnym i dużo bardziej obszernym opisem poszczególnych gromad i rodzin odnajdziemy w artykule Pawła Śliwy p."Dębina".

Każdego roku odbywają się zarybienia, których skala weryfikowana jest z wypełnianymi przez wędkarzy protokołami z połowów. Każda przeznaczona do zabrania ryba musi być po umieszczeniu w siatce wpisana do właściwej tabelki. Formularze oddaje się na koniec sezonu.


Karty połowu, regulamin, identyfikator oraz okolicznościowy znaczek z okazji dwudziestolecia SMD.

Zarybienia odbywają się na wiosnę. Jeśli chodzi o zarybianie karpiem – po jego wpuszczeniu na wszystkich stawach obowiązuje zakaz łowienia przez 2 tygodnie jakąkolwiek metodą, w tym również na spinning. Warto jeszcze wspomnieć, iż wszystkie składki członkowskie przeznaczane są na zakup ryb, a nie na prace zarządu. Roczne zezwolenie jest stosunkowo drogie – to około 300 zł. Istnieje możliwość połowu na 3 wędki z dopłatą w wysokości 90 zł. Oprócz opłat członkowie zobowiązani są do wypracowania 10 godzin prac społecznych na rzecz zieleni miejskiej lub wniesienia odpowiedniej opłaty zwalniającej z prac. Każdy z członków Stowarzyszenia posiada identyfikator ze zdjęciem, który ma obowiązek zawiesić w widocznym miejscu. Od czerwca sprzedawane są ponadto zezwolenia dzienne.

Członkami stowarzyszenia nie są jedynie karpiarze. Tak naprawdę stanowią oni mniejszość. Natomiast większość to osoby w wieku emerytalnym. I to zupełnie w niczym nie szkodzi, by Dębina była rybną wodą, gdzie każdy z członków pilnie przestrzega regulaminu. Jeśli nigdy nie byliście świadkami, jak starszy wędkarz wypuszcza kilkunastokilogramowego karpia, to nad Dębiną niczym niezwykłym to nie jest. Zaszczytem moim podbierać było czternastokilogramowego karpia, którego złowił – nota bene na przynętę zupełnie nieadekwatną do tak pięknej ryby, na białe robaki - pewien jegomość, by po szybkim zważeniu wypuścić go do wody. Regulamin jest szalenie restrykcyjny i przewiduje skreślenie z listy członków Stowarzyszenia częstokroć na zawsze za jego złamanie. Dura lex, sed lex.

Społeczność SMD stanowią szalenie mili ludzie, którzy chętnie udzielają wszelkich porad, wymieniają się informacjami, bo przecież jakie znaczenie ma tu, czy komuś zdradzimy naszą sprawdzą miejscówkę? Wszyscy wiedzą, że Kazik łowi liny na Słoneczku, Jasiu zerwał karpia przy kracie na Dębowym, a przy parkingu ciągną płotki. Wszyscy mają szansę przeżyć miły wędkarski dzień, a złowione ryby – szczególnie te większe i tak w większości wracają do wody. Piękne miejsce, wspaniała atmosfera i rybna woda.

To także woda, o której stwierdzić mógłbym coś, co nie o każdej jestem skłonny mówić: nawet wracając o kiju czuje się radość i spełnienie, bo nie sposób złościć się na tę wodę. Wrócić o kiju z Dębiny to całkiem normalne. Zawodowcy miewają wiele zasiadek pod rząd bez brania. Mówi się, że Dębina jest chimeryczna. To trudna woda.

To także trudne technicznie miejsce i dynamiczne.
Dębina zmienia się, wciąż powstają nowe miejscówki drapieżnika i karpi, a stare przestają istnieć. Stanowiska ryb kryją zwalone drzewa, a rzuty utrudniają zwisające gałęzie.

Tegoroczne powodzie, które spustoszyły wiele pięknych wód naszego kraju, nie ominęły również i Dębiny. Wylała Warta, która przykryła Dębiński Las płaszczem powodziowej fali. Niestety wiele bardzo pięknych i dużych ryb uciekło. Ucierpiał również krajobraz, a podmyte brzegi pokryły się zwalonymi drzewami. Większość skutków tej tragedii została już usunięta. Dziś czytamy na łamach KarpMaxa informację nadesłaną przez Prezesa SMD, Andrzeja Pietrasa, o nowych zarybieniach, które odbyły się w październiku. Wpuszczono łącznie prawie 170 karpi i amurów o wadzie od 5 do 15 kg. Odbyło się to dzięki zorganizowanym składkom między innymi klubu Carp Team Luboń oraz dochodów z tegorocznych cypriniad. "Rzucono pomysł, żeby wszystkie zebrane wpłaty za "tartowe" przeznaczyć na ryby, a nie na otoczkę organizacyjną (np. posiłki )" - pisze Andrzej Pietras. Dlatego Dębina jest miejscem niezwykłym, dobrze zorganizowanym i przemyślanym, o które dbają łowiący tu wędkarze, a prace zarządu zmierzają ku temu, by takim właśnie miejscem Dębina pozostała bez względu na przeciwności losu. I dlatego też z ogromnym sercem zapraszam wszystkich kolegów po kiju nad tę piękną, rybną i trudną wodę.

Gismo


 
Pokrewne linki
· Więcej o Tu łowię
· Napisane przez Monk


Najczęœciej czytany artykuł o Tu łowię:
''Moje ulubione łowisko'' - Supraśl


Opcje

 Strona gotowa do druku Strona gotowa do druku

 Wyœlij ten artykuł do znajomych Wyœlij ten artykuł do znajomych


Komentarze sš własnoœciš ich twórców. Nie ponosimy odpowiedzialnoœci za ich treœć.

Komentowanie niedozwolone dla anonimowego użytkownika, proszę się zarejestrować

Re: Dębina. (Wynik: 1)
przez Monk dnia 26-12-2010 o godz. 11:43:51
(Informacje o użytkowniku | Wyœlij wiadomoœć)
Południe Poznania to rzeczywiście piękna okolica. Przez przypadek, dzięki nieudolności poznańskich drogowców, wylądowałem w tamtej okolicy i byłem nią oczarowany.



Re: Dębina. (Wynik: 1)
przez Darek (elektryk007@poczta.onet.pl) dnia 26-12-2010 o godz. 16:17:58
(Informacje o użytkowniku | Wyœlij wiadomoœć)
Tak , tak zawsze winni ci gapowaci drogowcy ... :-)


]


Re: Dębina. (Wynik: 1)
przez Monk dnia 26-12-2010 o godz. 17:10:35
(Informacje o użytkowniku | Wyœlij wiadomoœć)
Do czasu. :)
Później trzeba było wyjechać z miasta,aby bez jego planu, wg mapy zorientować się, dokąd porowadziło mnie: "Panie - jedź pan za mną - wyprowadzę!". Po kilku minutach wyprowadził - w maliny i sam zgłupiał. :) Ale to temat na inną bajkę. ;)
Ale tereny są naprawdę CUDOWNE!


]


Re: Dębina. (Wynik: 1)
przez Robert (gosia67600@numericable.fr) dnia 26-12-2010 o godz. 19:52:19
(Informacje o użytkowniku | Wyœlij wiadomoœć)
Zaskakujące jest jak w czasach eksplozji industrialnej mogła uchować się taka perełka natury.
Sposób, w jaki przekazałeś piękno tego zakątka pozwala wierzyć, iż jest tam spora część Ciebie. Dzięki Gismo, doskonały artykuł.





Re: Dębina. (Wynik: 1)
przez cichy dnia 27-12-2010 o godz. 08:51:51
(Informacje o użytkowniku | Wyœlij wiadomoœć)
Powinniście być wzorem, jak mądrze gospodarzyć.
Można?? Można.
Pogratulować.



Re: Dębina. (Wynik: 1)
przez gismo dnia 27-12-2010 o godz. 11:07:53
(Informacje o użytkowniku | Wyœlij wiadomoœć) http://www.bez-cisnien.neostrada.pl/
Nie wierzę, że na wodach PZW będzie kiedykolwiek dobrze. Tymi wodami nikt właściwie nie zarządza, kłusownictwo kwitnie. Swoje pieniążki, czas i troskę wolę przeznaczyć na rozwój czegoś, w co wierzę, o czym myślę, że ma szanse na udaną przyszłość. Pewnym problemem są powodzie, które do tej pory nie zagrażały Dębinie, jednak w ostatnich latach coś (nie wiem, co) spowodowało znaczne podniesienie poziomu Warty podczas roztopów i opadów. SMD będzie musiało sobie z tym poradzić.
Nie brakuje tu częstych kontroli. Jeden z wędkarzy zaniepokojony faktem, że łowię na 3 wędki wyciągnął spod płaszcza legitymację uprawniającą do kontroli i poprosił o dowód wpłaty za trzecią wędkę :) W tym roku byłem częściej kontrolowany na tych czterech stawach niż przez całą swoją karierę wędkarską na PZW. Idylla przejawia się również w tym, że wędkarze wzajemnie się pouczają. Przykładowo trzech dziadków upomniało czwartego, że po złowieniu szczupaka przeznaczonego do zabrania nie wolno już dalej spinningować. Da się połowić, da się zjeść, da się miło spędzić dzień, porozmawiać ze specami od karpi. Czego chcieć więcej :)


]


Re: Dębina. (Wynik: 1)
przez Andrzej228 dnia 28-12-2010 o godz. 11:06:33
(Informacje o użytkowniku | Wyœlij wiadomoœć)
Jakiej wysokości są składki by łowić na Dębinie i ile za trzeciego kija trzeba dopłacić?


]


Re: Dębina. (Wynik: 1)
przez gismo dnia 28-12-2010 o godz. 13:00:01
(Informacje o użytkowniku | Wyœlij wiadomoœć) http://www.bez-cisnien.neostrada.pl/
Dokładny kosztorys jest następujący: Składka członkowska 40 zł, składka na zarybienie 180zł, 3-cia wędka 90 zł, wpisowe dla nowych członków 70 zł, legitymacja, identyfikator oraz ewentualnie zwolnienie z prac na rzecz zieleni miejskiej 15 zł. Razem 395 zł w pierwszym roku uczestnictwa.


]


Re: Dębina. (Wynik: 1)
przez the_animal dnia 28-12-2010 o godz. 16:39:32
(Informacje o użytkowniku | Wyœlij wiadomoœć)
Gismo - czy jest opłata jednodniowa ? Tygodniowa ? Czy wolno łowić w nocy ?


]


Re: Dębina. (Wynik: 1)
przez gismo dnia 28-12-2010 o godz. 17:51:58
(Informacje o użytkowniku | Wyœlij wiadomoœć) http://www.bez-cisnien.neostrada.pl/
Tygodniowej opłaty nie ma. Jest opłata jednodniowa w wysokości 20 zł. Dniówki sprzedawane są od czerwca w sklepie wędkarskim (musiałbym zerknąć na adres sklepu oraz bodajże w sklepiku nad samą wodą, ale ten często jest zamknięty). W nocy łowić nie wolno, choć można się w tej materii dogadać. Z tego, co wiem, dotyczy to jednak jedynie członków klubów karpiowych.


]


Re: Dębina. (Wynik: 1)
przez cichy dnia 27-12-2010 o godz. 12:34:34
(Informacje o użytkowniku | Wyœlij wiadomoœć)
Odnalazłem fragmenty regulaminu. Jeden szczupak, dwa liny. Ostro. Ale pewnie dlatego możecie się pochwalić, że coś w tej wodzie pływa. A o to chodzi. Naprawdę ciekawe łowisko.


]


Re: Dębina. (Wynik: 1)
przez Andrzej228 dnia 27-12-2010 o godz. 12:12:18
(Informacje o użytkowniku | Wyœlij wiadomoœć)
Piękny krajobrazik, ta zieleń "Zewsząd napadająca na nas zieleń" pięknie to ująłeś. Z tego co już wiem, masz pięknego katamarana zdalnie sterowanego, a więc problemu z zapodawaniem zestawów nie będziesz miał. :)
Co może być przyczyną, że staw Dębowy jest mniej odwiedzany przez karpiarzy, skoro na zawodach jest poławiana dość duża ilość karpi? Może one tam są zbyt łatwą zdobyczą? :)
No cóż, część karpi podczas powodzi odpłynęła, ale zarybienia były i to nie byle czym, a więc za rok czytamy następny artykuł w którym jest 30 fotek z karpiami, a 2-3 z zielenią. :) Czego Ci naprawdę życzę.



Re: Dębina. (Wynik: 1)
przez gismo dnia 28-12-2010 o godz. 00:07:17
(Informacje o użytkowniku | Wyœlij wiadomoœć) http://www.bez-cisnien.neostrada.pl/
Trzeba by chyba częściej z kijami, a rzadziej na spacer chodzić :) Obiecuję poprawę, Andrzeju.


]


Re: Dębina. (Wynik: 1)
przez adi8133 dnia 12-02-2011 o godz. 13:35:32
(Informacje o użytkowniku | Wyœlij wiadomoœć)
to miejsce jest jak dziewczyna,która sie raz zobaczy i zakocha na wieki ,urocze miejsce dbajcie o nie .Pozdrawiam was szczęsciarze ADI8133


Pogawędki Wędkarskie - portal dla wszystkich wędkarzy!
Redakcyjna poczta: redakcja@pogawedki-wedkarskie.pl

Redakcja serwisu w składzie: Jarbas, Marek_b, -, -, -, -

Wszystkie teksty i zdjęcia opublikowane w portalu są utworami w rozumieniu prawa autorskiego i podlegają ochronie prawnej. Kopiowanie, powielanie, "crosslinking" i jakiekolwiek inne formy wykorzystywania cudzej własności intelektualnej i twórczej bez zgody właścicieli praw autorskich są zabronione prawem.

Wszelkie znaki towarowe są własnością ich prawowitych właścicieli, zaś ich użycie dozwolone jest wyłącznie po uzyskaniu zgody.

PHP-Nuke Copyright © 2004 by Francisco Burzi. license.
Tworzenie strony: 0.14 sekund :: Zapytania do SQL: 102